Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 20:00, 22 Gru 2009 Temat postu: Gruzja-kraina wolności!!! |
|
|
Tymczasem radzieccy wyzwoliciele roskfitajo:
W styczniu sierżant Aleksandr Głuchow z rosyjskiej jednostki wojskowej w Osetii Południowej poprosił w Gruzji o azyl. Początkowo Rosja oskarżyła Gruzję o jego uprowadzenie, a potem zagroziła, że trafi do więzienia. Gruzja odmówiła ekstradycji Głuchowa.
Głuchow, który służył w regionie Achałgori w Osetii Południowej, powiedział dziennikowi, że warunki życia były bardzo ciężkie, żołnierzy karmiono kaszą i zupą, jedzenia było mało, a żołnierzy wspierali miejscowi mieszkańcy.
!!!!!!!!
Te dobre kobiety!!!!
!!!!
Powiedział też, że w namiotach było zimno, a łaźnia - tylko raz w miesiącu. Na służbę do Achałgori w Osetii Południowej rosyjski sierżant przybył w lipcu 2008 roku, czyli tuż przed sierpniową wojną gruzińsko-rosyjską o Osetią Południową.
>>>>>
2009-07-02
Rosyjski żołnierz z Osetii Południowej przekroczył granicę, przechodząc do Gruzji, poprosił o azyl polityczny - poinformowała przedstawicielka gruzińskiego rządu.
Rzeczniczka ministerstwa ds. uchodźców i przesiedleńców Mariana Nanobaszwili poinformowała, że szeregowiec Dmitrij Artemjew przeszedł w środę przez granicę.
- Ministerstwo przyznało mu status ubiegającego się o azyl - dodała rzeczniczka.
Artemjew według gruzińskiej telewizji jest drugim rosyjskim żołnierzem, który poprosił w Gruzji o azyl.
Dimitrij Artemiejew służył w rejonie Perewi na terytorium Abchazji. Z jego relacji wynika, że warunki służby w rosyjskiej armii były tak trudne, że zdecydował się poprosić o pomoc biuro ONZ w Gruzji. Artemiejew twierdzi, że do ucieczki zmusiły go również napięte stosunki z dowódcami, którzy bardzo często znęcali się nad nim fizycznie.
Telewizja Rustawi-2 pokazała Artemjewa, który powiedział: "Bili mnie. Wiem, że innemu żołnierzowi udało się wcześniej w tym roku zbiec z rosyjskiej armii i że teraz dobrze żyje. Postanowiłem zrobić to samo".
!!!!!!!!!
A wiec szeroko rozeszla sie po armii radzieckiej wiesc o sukcesie poprzednika ktory znalazl przystan w Gruzji!
:O)))))))
Przedstawiciele ONZ pracujący w Gruzji zwrócili się do władz tego kraju o nadanie rosyjskiemu dezerterowi statusu uchodźcy wojennego. Ministerstwo do spraw uchodźców wszczęło już odpowiednią procedurę i roztoczyło opiekę na Dimitrijem Aartemiejewem.
>>>>
Tak koniecznie!
>>>>
Kolejny rosyjski żołnierz zdezerterował do Gruzji
Poniedziałek, 21 grudnia (15:03)
Jak informuje agencja AFP, do Gruzji zdezerterował rosyjski żołnierz. To już trzeci taki przypadek w tym roku.
25-latek Witalij Kripun służył w jednostce stacjonującej na terenie Osetii Południowej.
Kripun przeszedł na stronę kontrolowaną przez Gruzinów niedaleko wioski Perewi. Jak ogłosił rzecznik gruzińskiego MSW, żołnierz poprosił gruzińskie władze o azyl.
>>>>
Rusza wiec kolejna lawina!
Gruzja musi byc przygotowana bowiem armia radziecka to pieklo a jak juz sie dowiedzieli ze w Gruzji wolnosc to teraz uciekaja!
Trzeba przyjac ich godnie jak przystalo na kraj nadziei!
A skoro ONZ chce dla nich azylu to tez moze i pomoc ich zagospodarowac!
Wszak nawet w Starym Testamencie jest prawo o ochronie zbieglych przed okrucienstwem niewolnikow.
A radzieccy niewolnocy bici ponizani i gwalceni sa jednymi z najwiekszych pokrzywdzonych niewolnikow!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 13:19, 28 Kwi 2012 Temat postu: |
|
|
The New York Times
Miasto przyszłości
Gruzja chce od zera zbudować półmilionowe miasto nad Morzem Czarnym. Ambitny projekt ma przyciągnąć inwestorów i tchnąć życie w opustoszały zakątek kraju. Pytanie brzmi: kto za to zapłaci?
Dotarcie w miejsce, gdzie rząd w Tbilisi planuje budowę Laziki, wspaniałego miasta przyszłości, wymaga lawirowania samochodem wśród żywego inwentarza – kudłatych krów i łaciatych świń, które polegują na skraju szosy. Po drodze można zetknąć się całą paletą opinii na temat budowy półmilionowego ośrodka na wąskim pasku bagnistego wybrzeża Morza Czarnego, który miałby powstać w oparciu o ideę “błyskawicznego miasta” (instant city), rozwijaną przez Chińczyków. Khatia Ochiava, nauczycielka w szkole podstawowej nr 330, położonej na zapleczu przyszłego placu budowy, jest pod takim wrażeniem, że praktycznie co dzień ogląda nakręcony przez władze film promocyjny. Można na nim ujrzeć – za sprawą animacji komputerowej – wieżowce nieustępujące tym w Dubaju i tętniący życiem port przeładunkowy. Khatia planuje otworzyć w nowym mieście małą kafejkę.
Inni, jak Kakha Pachkua, nie wyzbyli się wątpliwości. 38-letnia mieszkanka peryferyjnej dzielnicy Zugdidi zapewnia, że grunt jest w tym miejscu podmokły: nowe wieżowce musiałyby mieć fundamenty sięgające na dziesiątki metrów w głąb. – Każdy wie, że w tym miejscu nie sposób nic zbudować – mówi, zerkając w stronę moczarów. – “Lazika” to ładna nazwa i nic poza tym. Nie wyobrażam sobie, jak bagniska miałyby utrzymać ciężar wieżowców.
Rząd nie pozostawia sobie wiele czasu na dialog ze sceptykami. Niezwykłe tempo, w jakim podejmuje się w Gruzji decyzje o nowych inwestycjach, utrudnia podejmowanie debaty o źródłach finansowania, kwestiach ekologicznych czy opłacalności kolejnych przedsięwzięć. (…) Pierwszy budynek, jaki stanąć ma w nowym mieście, ratusz o futurystycznych kształtach, ma być gotowy we wrześniu. Jak mówi prezydent Micheil Saakaszwili, za dziesięć lat Lazika będzie drugim pod względem wielkości gruzińskim miastem (po liczącym półtora miliona mieszkańców Tbilisi) i największym ośrodkiem handlowym na brzegach Morza Czarnego.
Od czasu objęcia urzędu w 2004 roku ważnym elementem rządów Micheila Saakaszwilego jest wysuwanie kolejnych przełomowych koncepcji: rozwiązanie skorumpowanej policji drogowej; decyzja, że drugim językiem Gruzji będzie angielski w miejsce dotychczasowego rosyjskiego; pomysł przeniesienia siedziby parlamentu z Tbilisi do Kutaisi, niewielkiego miasta przemysłowego o trzy godziny jazdy od stolicy, aż po obecną ideę przezwyciężenia ubóstwa zachodnich regionów kraju przez wzniesienie tam od podstaw nowego miasta.
– Zmieniamy kraj w takim tempie po części dlatego, że jesteśmy pojętni, bardzo młodzi i chcemy zmieniać rzeczywistość jak najszybciej – tłumaczy Giorgi Vashadze, wiceminister sprawiedliwości, który nadzoruje budowę eleganckich budynków administracji rządowej jak Gruzja długa i szeroka. – Nie stać nas, jak robi się to w Europie czy w Stanach, na rozważanie jakiegoś projektu przez 10 lat, a następnie stopniowe wdrażanie go w życie. Stąd tyle szalonych pomysłów.
Pomysł wzniesienia Laziki pojawił się zaledwie przed czterema miesiącami, w trakcie wizyty Saakaszwilego w Zugdidi, 65-tysięcznym, wyludniającym się mieście. Cały region, słynny z uprawy orzechów i mandarynek, ucierpiał najpierw w wyniku rozpoczętej przez Moskwę w 2005 roku wojny handlowej, następnie zaś z powodu zajęcia przez rosyjskie oddziały sąsiedniej Abchazji. 50-letnia Ketevan Gvinjilia nie ukrywa, że mieszkańcy oszczędzają na wszelkie sposoby, decydując się np. na korzystanie z elektryczności tylko w jednym pomieszczeniu. – Siedzimy tu w pustce – mówi. Obecny zastój zaczyna jej przypominać zapaść, jaka miała miejsce w Gruzji w połowie lat 90., przed przejęciem rządów przez Eduarda Szewardnadze.
Prezydent przekonawszy się o kłopotach mieszkańców Zugdidi, 4 grudnia oświadczył: – Jeśli mamy kiedyś uporać się z biedą, potrzebujemy wielkiego przełomu!
Przełomu dokonać ma właśnie nowe miasto i ogromny port na wybrzeżu. Podobne projekty urbanistyczne święcą obecnie triumfy w Chinach, gdzie wzniesiono już kilka tuzinów nowych ośrodków miejskich, mających za zadanie pomieścić ludność napływową ze wsi. W Europie jednak podobne rozwiązanie byłoby czymś zupełnie nowym. Minister Vashadze przyznaje, że na koncepcję "instant city", miasta od początku zaprojektowanego pod kątem przyszłych inwestorów i oferującego im korzystne regulacje prawne, natknął się surfując w internecie.
– Czemu nie mielibyśmy zbudować czegoś podobnego w Gruzji? – pyta w trakcie naszej rozmowy. – Spojrzeliśmy na mapę i przekonaliśmy się, że na wybrzeżu Morza Czarnego mamy dość miejsca.
Zdaniem ministra bagnisty grunt nie powinien stanowić przeszkody. – Wszystkie nowe miasta w Chinach są budowane na bagnach – zapewnia mnie jednym tchem. Spytany o to, jak liczny zespół pracuje nad koncepcją Laziki, Vashadze mówi o projekcie koordynowanym przez jedną osobę, a wspieranym przez 10-15-osobowy zespół.
Deklaracja złożona przez prezydenta spowodowała lawinę pytań, tym bardziej, że projektowane miasto ma się znaleźć na krawędzi bagien Kolchidy: tymczasem jeszcze w roku 1997 Gruzja podpisała Konwencję Ramsarską, na mocy której ponad 33 tys. hektarów bagien stanowić ma obszar ściśle chroniony. (…) Szef resortu środowiska Giorgi Khachidze jak dotąd traktuje tę kwestię z dezynwolturą: – Czekam na propozycje: w jaki sposób mam ściągnąć tutaj turystów? Jak zachęcić ich, by przyjeżdżali, robili zdjęcia, zostawiali mnóstwo pieniędzy i zachwalali innym nasze fantastyczne bagna? – ironizował podczas spotkania ze studentami w lutym tego roku.
Znacznie trudniej odpowiedzieć na pytanie, jak zapewnić miastu półmilionową populację w kraju liczącym niespełna cztery i pół miliona mieszkańców i borykającym się ze stagnacją demograficzną. Równie istotne są finanse: prezydent Saakaszwili poinformował w grudniu ubiegłego roku o rozmowach prowadzonych z kilkoma ważnymi inwestorami z Europy i Azji, gotowych pokryć większość kosztów budowy, szacowanych przezeń na 600-900 mln dolarów. Jak dotąd jednak żaden inwestor nie zadeklarował publicznie zainteresowania projektem, trudno zaś przypuszczać, by podołała mu w pojedynkę Gruzja, której roczny budżet w ubiegłym roku wynosił równowartość 4,2 mld dolarów.
– Tak naprawdę nie mamy pojęcia, ile to będzie kosztować – przyznaje Eka Gigauri z gruzińskiego oddziału Transparency International, organizacji, która 11 kwietnia opublikowała raport o nadużyciach przy wywłaszczaniu właścicieli gruntów podczas realizacji projektów rządowych. Gigauri przyznaje, że kilka dotychczasowych inicjatyw prezydenckich, szczególnie program budowy dróg, w istotny sposób przyczyniły się do rozwoju Gruzji, ma jednak obawy związane z naciskiem, jaki kładziony jest na budowę Laziki. – To naprawdę gigantyczne przedsięwzięcie, wymagające mnóstwa pracy i nakładów. Po co budować zupełnie nowe miasto?
Podobne wątpliwości trapią wielu Gruzinów: jak wynika z ostatnich sondaży, 59 proc. obywateli popiera wprawdzie koncepcję budowy nowego miasta, aż 68 proc. chciałoby jednak, by poprzedziła je debata publiczna. (…).
Tymczasem na placu budowy, położonym o 320 km na zachód od stolicy, inżynier Merab Chkhivadze nadzoruje kilkunastoosobową ekipę budowlaną. Przekrzykując pompę, tłoczącą galony błotnistej wody z 22-metrowego wykopu pod fundamenty przyszłego ratusza, zapewnia, że budując Lazikę, czuje się częścią historii. – Do odważnych świat należy! – przywołuje stare porzekadło.
Okazuje się jednak, że na planach, którymi dysponuje, oprócz ratusza znajduje się jedynie sześciopasmowa obwodnica, otaczająca pustkowia. – Nie znam szczegółów – przyznaje, pytany, jak wyglądać będzie reszta miasta. – Ale oczywiście te plany istnieją.
Ellen Barry
>>>>
Zyczymy sukcesu . Tylko aby to bylo zgodne z miejscowa kkutlrura sztuka i tradycja a nie jakis diznejlend...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 21:41, 06 Maj 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja: patriarcha ochrzcił kolejne 400 dzieci
Patriarcha gruzińskiej Cerkwi Ilia II ochrzcił w katedrze w Tbilisi 400 dzieci w ramach kampanii, mającej przyczynić się do przyrostu naturalnego.
Ilia II zobowiązał się, że zostanie ojcem chrzestnym wszystkich dzieci, które przyjdą na świat w rodzinach prawosławnych, mających już co najmniej dwoje potomstwa. Od 2008 roku, kiedy rozpoczął swą kampanię, pozyskał już prawie 11 tysięcy chrześniaków.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili podkreślił wielkie zasługi patriarchy dla wzrostu liczby urodzeń. W 2010 roku wskaźnik urodzeń był w tym kraju o 25 proc. wyższy niż w 2005 roku. Rodzice wielu z ochrzczonych w niedziele dzieci przyznali, że to właśnie inicjatywa patriarchy sprawiła, iż zdecydowali się na kolejne potomstwo.
>>>>
Brawo brawo brawo ! Widzimy jak bardzo Gruzja zmienia sie na lepsze ! nawet ilosc dzieci urodzonych wzrosla o 25 % ! A to PODSTAWA !!! Tak . I jak widzicie TYLKO Z BOGIEM inaczej nic Gruzji nie pomoze !
Z Bogiem Gruzja zwyciezy ! I to jest wzor takze dla Polski !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 16:58, 25 Sie 2012 Temat postu: |
|
|
Dramat Polki w górach w Gruzji. Ratownicy znaleźli but
Ratownicy szukający Polki, która w ubiegłym tygodniu zaginęła w gruzińskich górach, kilka dni temu znaleźli jej but - poinformowała Onet siostra zaginionej. Jak twierdzi, w środę pojawiło się niebezpieczeństwo, że akcja ratowników zostanie przerwana.
Polka zaginęła w okolicach Mestii, stolicy górzystego regionu Swanetia. Według relacji jej przyjaciółki, kobieta prawdopodobnie zsunęła się w przepaść i została porwana przez silny nurt rzeki. Jak w rozmowie z Onetem podaje siostra zaginionej, obie podróżowały autostopem, a na trasie z Mestii do Ushguli, podwoziła je dwójka Gruzinów - mieszkańców pobliskiej miejscowości. Mężczyźni byli najprawdopodobniej świadkami wypadku.
Druga uczestniczka wyprawy już w poniedziałek została przewieziona do Tbilisi, a w środę wróciła do Polski.
Siostra zaginionej przyznaje, że jej rodzina ma kontakt z polskim konsulem w Tbilisi, dużo informacji zdobywa również dzięki uprzejmości osób zaangażowanych w całą akcję, zorganizowaną głównie na Facebooku.
Według relacji siostry zaginionej, konsul RP w Tbilisi we wtorek przekazał informację, że w odległości 1,5 km od miejsca wypadku znaleziono but jej siostry. Mimo to, następnego dnia zadzwonił do rodziny zaginionej z informacją, że istnieje prawdopodobieństwo, że z powodu braku dowodów akcja ratowników może zostać przerwana. - Ratownicy jednak nadal kontynuują poszukiwania - mówi Onetowi.
Świadkowie obecni na miejscu już kilka dni temu podawali, że obok gruzińskich służb ratunkowych zaangażowało się w nią również wojsko i policja. Problemem były jednak ekstremalne warunki pogodowe oraz trudna dostępność miejsca. W akcji nie użyto helikoptera.
Rodzina zaginionej zwraca się z prośbą o pomoc do osób posiadających jakiekolwiek informacje, wskazówki bądź rady mogące pozytywnie wpłynąć na poszukiwania. Stowarzyszenie KENDŻI udostępniło rodzinie konto, na które rodzina zbiera datki na kontynuację poszukiwań i wynajęcie śmigłowca.
>>>>
Niestety . Gruzja to przyjazny kraj ale dzikie okolice sa tak samo grozne jak na calym swiecie wiec sami sie nie szwendajcie . Poza tym sa telefony GPSy . Trzeba byc ostroznym i jeszcze najlepiej zostawic wiadomosc gdzie sie idzie . WSZEDZIE . Nie tylko w Gruzji !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:40, 10 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
W Gruzji odnaleziono ciało zaginionej 24-letniej turystki z Polski.
W niedzielę znaleziono ciało 24-letniej turystki z Polski, która zaginęła w Gruzji 19 sierpnia - poinformowała polska ambasada w Tbilisi. Ciało kobiety zostało przewiezione do Tbilisi, gdzie zostało zidentyfikowane przez polskich dyplomatów po kontakcie z rodziną.
Z informacji przekazanej Ambasadzie przez gruzińską Prokuraturę Generalną, wynika, że ciało odnaleziono na brzegu rzeki Inguri, 8 km od miejsca, w którym doszło do nieszczęśliwego wypadku. - Według doniesień gruzińskich mediów znalazł je rybak. Na miejsce zostały wysłane służby poszukiwawcze. Ciało przetransportowane zostało w nocy do Tbilisi i została dokonana identyfikacja - mówiła Anna Warmińska, radca ambasady RP w Tbilisi.
Ciało zostało przewiezione do Tbilisi, gdzie zostało zidentyfikowane przez przedstawicieli Ambasady RP po kontakcie z rodziną. Potwierdzono, że jest to zaginiona Anna Modzelewska.
Ambasada pozostaje w stałym kontakcie z gruzińską Prokuraturą oraz z rodziną zmarłej podczas wykonywania niezbędnych procedur.
Anna Modzelewska z Radzymina zaginęła 18 sierpnia w Gruzji. Siostra zaginionej Karolina Modzelewska zamieściła na Facebooku dramatyczny apel o pomoc w poszukiwaniach swojej siostry.
W niedzielę 19 sierpnia ambasada RP w Tbilisi informowała, że polska turystka w trakcie wędrówki w górach w rejonie miasta Mestia w regionie Górna Swanetia, zsunęła się do przepaści i prawdopodobnie została porwana przez silny nurt rzeki.
Podczas poszukiwań, pojawiło się kilka wątków wskazujących, że w sprawę mogą być zaangażowane osoby trzecie. Polska Ambasada w Tbilisi nie potwierdza jednak tych informacji.
>>>>>
Teraz trzeba sledztwa ktore wyjasni co sie stalo ....
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:25, 02 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Wybory w Gruzji: koalicja Iwaniszwilego na prowadzeniu.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili, który przyznał przegraną swej partii w wyborach parlamentarnych, powiedział w wystąpieniu telewizyjnym, że - jako szef państwa - pomoże wygranym w formowaniu rządu. - Ze wstępnych rezultatów widać, że opozycja wygrała i powinna sformować rząd. A jako prezydent powinienem im w tym pomóc - powiedział Saakaszwili. Zaznaczył, że uszanuje wolę wyborców.
Wstępne niepełne wyniki wskazują, że poniedziałkowe wybory parlamentarne wygrała opozycyjna koalicja Gruzińskie Marzenie, którą kieruje miliarder Bidzina Iwaniszwili.
Po podliczeniu głosów z około 20 procent lokali wyborczych okazało się, że Gruzińskie Marzenie poparło ponad 54 procent wyborców, a partię władzy Zjednoczony Ruch Narodowy blisko 41 procent.
Pozostałe ugrupowania nie mają szans na przekroczenie 5-procentowego progu.
Gruziński politolog Aleksander Rondeli przekonuje, że wynik wyborów parlamentarnych nie jest jeszcze przesądzony, a różnica między opozycją a obozem władzy może się zmniejszyć - Saakaszwili przegrywa w dużych miastach, ale pozostaje prowincja i okręgi jednomandatowe.
Według niego jest jeszcze za wcześnie, aby przewidzieć, co to może oznaczać dla Gruzji, jeśli u władzy pozostanie Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN) Saakaszwilego. - Jedno jest pewne, opozycja może wtedy wprowadzić zamieszanie w parlamencie i opierać się partii rządzącej we wszystkim - komentował bezpośrednio po pierwszych wynikach wyborów Rondeli, który jest szefem gruzińskiej Fundacji Studiów Strategicznych i Międzynarodowych.
Partia rządząca ogłosiła, że choć przegrała w stolicy Tbilisi i innych dużych miastach, m.in. Kutaisi i Batumi, to wygrała w reszcie kraju.
- Jeżeli te zapowiedzi się sprawdzą, to Saakaszwili pozostanie u władzy, ale nie tak zdecydowaną większością głosów i nie jako monopolista. Myślę, że partia rządząca (ZRN) nie odniesie łatwego zwycięstwa z powodu utrzymującego się wysokiego bezrobocia oraz trudnej sytuacji społecznej w kraju - zauważył Rondeli.
Jak przewiduje, zmiana proporcji w siłach w parlamencie na pewno przełoży się na spory o stosunki z Rosją oraz oskarżenia pod adresem Saakaszwilego o psucie tych relacji i o to, że "jest zbyt pronatowski".
- Rządy (ZRN) w Gruzji będą już nie tak silne, rząd może nie mieć już takiej skuteczności, jak wtedy, gdy Zjednoczony Ruch Narodowy mógł zdziałać wszystko szybko i nie napotykając oporu - podkreślił Rondeli.
Zarówno prezydent Saakaszwili, jak i jego najważniejszy rywal, lider Gruzińskiego Marzenia Bidzina Iwaniszwili podkreślają, że wynik wyborów nie może podzielić kraju. Jednak "dopiero zobaczymy, jak wyjdą z konfrontacji" - podkreślił Rondeli.
Kierunek Rosja?
Wielu ekspertów nie ma jasności co do aspiracji międzynarodowych Iwaniszwilego. Kojarzony z Rosją biznesmen postrzegany jest jako ten, który może oziębić kontakty Tbilisi z Zachodem.
Mówi o tym między innymi obserwujący wybory w Gruzji poseł PO Marek Wojtkowski. Według polskiego polityka, miałoby to negatywne skutki dla prowadzonych w Gruzji reform. Na razie najmniej przejmują się tym zwolennicy Bidziny Iwaniszwilego. Większość z nich liczy na tanie kredyty, wznowienie handlu z Rosją i reformę systemu pomocy socjalnej.
Liczenie głosów
Dane dotyczą na razie jedynie okręgów, w których obowiązuje proporcjonalna ordynacja wyborcza. Wyłonionych ma zostać w nich 77 deputowanych.
Pozostałych 73 parlamentarzystów zostanie wybranych w jednomandatowych okręgach wyborczych; z tych okręgów nie ma dotychczas żadnych danych.
Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że w nocy miała problem z zamieszczaniem wyników na stronie internetowej z powodu cyberataku. Wyjaśnieniom takim nie dał wiary przedstawiciel Gruzińskiego Marzenia Dawid Zurabiszwili, który zarzucił komisji, że próbowała dać sobie więcej czasu na manipulacje.
W poniedziałek wieczorem Saakaszwili twierdził, że jego ugrupowanie zdobyło większość głosów w okręgach jednomandatowych, zatem trzeba poczekać jeszcze na ostateczne wyniki.
Jednak zwolennicy opozycyjnej koalicji już w nocy z poniedziałku na wtorek manifestowali radość na ulicach Tbilisi.
Lider Gruzińskiego Marzenia miliarder powiedział dziennikarzom, że liczył na to, iż koalicja uzyska 100 miejsc w 150-osobowym parlamencie, ale "teraz widać, że uzyskaliśmy ok. 110 miejsc".
Jak informowały media, frekwencja wyniosła 61 proc.
>>>>
Jak widzicie PREZYDENT PRZEGRAL I PRZYZNAL TO !
Okazuje sie ze Gruzja mimo wszystko jest krajem demokratycznym !
Najwyzsze standardy na obszarze bylym radzieckim .
Do tej pory tylko pomaranczowi oddali wladze normalnie . Wszedzie indziej obowiazuje zasada ,, wladzy raz zdobytej nikt dobrowolnie nie oddaje''...
Niestety radosc mnie nie ogarnia ...
Bo motywy ludu byly glupie . Sakaszwili ,,znudzil im sie'' ...
Coz to za motywy ???
Pomarnczowi sie znudzili i lud latwo ich odsunal . Niestety teraz jest problem bo takich wyniosl ktorzy sami juz tak latwo nie odejda .
Podobnie bylo w Lodzi . Latwo sie usuwalo Kropiwnickiego . A co potem ?
BAGNO I KLOAKA !
Lud dziala na wlasna zgube ...
Co do mnie oczywiscie moge powiedziec ze jestem zachwycony . Kolejna osoba ktora nie tylko nie zawiodla ale ZASKOCZYLA NA PLUS ! Popieralem Sakaszwilego i okazal sie nadspodziewanie dobrym we wladzy . Podobnie zreszta pomaranczowi pod wzgledem satndardow ...
Te dwa kraje przoduja w wolnosci w regionie . Ukraina jednak sie stacza i o Gruzje nalezy sie obawiac ...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 17:33, 02 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja: pierwszy raz zmiana władzy w drodze wyborów.
Opozycja wygrała wybory parlamentarne w Gruzji i przejmie władzę w kraju. Po raz pierwszy niepodległa Gruzja zmieni swych przywódców w drodze wyborów, a nie ulicznej rewolucji czy wojny domowej.
W styczniu 1992 roku, po krótkiej ulicznej wojnie na ulicach Tbilisi, obalony został po niespełna roku rządów pierwszy prezydent niepodległej Gruzji, Zwiad Gamsachurdia. Na jego następcę zamachowcy ściągnęli z Moskwy Eduarda Szewardnadzego, byłego I sekretarza Komunistycznej Partii Gruzińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej i ostatniego ministra spraw zagranicznych ZSRR.
Szewardnadze rządził dziesięć lat. Jesienią 2003 roku, gdy jego urzędnicy próbowali sfałszować wyniki wyborów do parlamentu, na ulicach Tbilisi doszło do rewolucji róż. W jej wyniku Szewardnadze został odsunięty od władzy, a wyniesiony do niej został młody Micheil Saakaszwili, który obiecywał, że po latach wojen domowych, biedy i korupcji zaprowadzi w Gruzji demokrację.
Ostatnia kadencja
Odniósł sukces, ale za cenę władzy. Stanowisko prezydenta kraju pełnić będzie tylko do wiosny, gdyż na dłużej nie pozwala mu konstytucja. Próbował obejść jej zapisy, wprowadzając dwa lata temu poprawki, które z prezydenckiej czyniły Gruzję republiką parlamentarną, gdzie rzeczywistą władzę sprawować będzie premier.
Zmiana ustrojowa nastąpi wiosną 2013 roku, kiedy Saakaszwili złoży urząd prezydenta. Gdyby wygrał poniedziałkowe wybory, rządziłby dalej jako premier lub szef rządzącej partii. Przegrał jednak i wiosną czeka go polityczna emerytura w wieku 44 lat albo ławy opozycji w parlamencie.
Wygrało Gruzińskie Marzenie
Dziesięć lat temu, aby wygrać wybory, Szewardnadze próbował oszukiwać. Saakaszwili z godnością uznał wygraną swojego rywala, 56-letniego Bidziny Iwaniszwilego, najbogatszego człowieka w Gruzji.
- (Utworzona przez Iwaniszwilego koalicja) Gruzińskie Marzenie powoła nowy rząd, a ja jako prezydent zrobię wszystko, by to ułatwić - powiedział Saakaszwili w telewizyjnym przemówieniu. - Choć dzielą nas głębokie różnice zdań, wybory są dowodem, że demokracja w Gruzji działa, a Gruzini sami decydują o sobie. Nam zaś pozostaje ten wybór głęboko szanować - podkreślił.
Kiedy wybierali na swoich przywódców Gamsachurdię, a potem Szewardnadzego i Saakaszwilego, Gruzini widzieli w nich dobrodziejów, zbawców, którzy wyzwolą ich ze wszystkich bied i uchronią przed następnymi. Szybko jednak rozczarowywali się nowymi przywódcami i obalali ich bez żalu.
Iwaniszwili wygrał wybory, odwołując się właśnie do tych gruzińskich tęsknot, sam uosabia legendę o wielkości, o tym, jak z biedaka zostać królem. Nie odniósłby jednak zwycięstwa, gdyby nie pomógł mu w tym Saakaszwili.
Sukcesy i władza uderzyły do głowy młodemu gruzińskiemu przywódcy i jego urzędnikom. Pochwały ze strony Zachodu, powodzenie reform i walki z korupcją oraz wysoko wygrywane wybory wprawiły rządzących w Tbilisi w pychę, którą Gruzini znosili z coraz większym trudem, podobnie jak ślepe naśladowanie neokonserwatywnych Republikanów z USA.
Kroplą, która przelała czarę goryczy, stał się wyemitowany w telewizji Iwaniszwilego film, pokazujący, jak w gruzińskim więzieniu torturuje się skazanych. Choć w Gruzji wiedział o tym każdy, film okazał się gwoździem do trumny dla ekipy Saakaszwilego.
Zmiana kursu wobec Rosji?
Poniedziałkowe wybory w Gruzji stworzą jeszcze jeden precedens - do wiosny krajem rządzić będzie prezydent wraz z opozycyjnymi wobec niego premierem, rządem i parlamentem.
Saakaszwili deklaruje gotowość współpracy z Iwaniszwilim, który nie ukrywa, że przymierza się do posady premiera. Pozornie ich współpraca wydaje się łatwa. Nie różni ich w zasadzie nic poza kwestią relacji z Rosją: Iwaniszwili chce z nią układać stosunki, Saakaszwili wie, że jest zapewne jedynym Gruzinem na świecie, z którym Kreml rozmawiać nie będzie.
Półroczną współpracę prezydenta Saakaszwilego i premiera Iwaniszwilego utrudni jednak podobieństwo ich charakterów. Obaj są typami przywódczymi, o autokratycznych skłonnościach, trudno znoszącymi krytykę czy nawet odmienne zdanie. Pozbawiony politycznego doświadczenia Iwaniszwili urząd premiera Gruzji sprawować będzie w taki sam sposób, jak zarządza swymi rozlicznymi firmami - wydając polecenia i oczekując posłuszeństwa.
Książeczka czekowa miliardera
Przed wyborami zapowiadał, że porządzi tak Gruzją najwyżej przez dwa lata, poprawi to, co Saakaszwili zrobił źle, po czym odda władzę politykom. Tyle że jego skrzykniętą wiosną polityczną koalicję Gruzińskie Marzenie łączy wyłącznie przywództwo Iwaniszwilego, a raczej jego książeczki czekowe. Gdyby nie on i jego pieniądze, chronicznie skłóconym gruzińskim partiom opozycyjnym nigdy nie udałoby się zjednoczyć w jakiejkolwiek sprawie i w pojedynkę zdobywałyby w wyborach najwyżej po kilka procent głosów.
To dzięki swojej legendzie i majątkowi, a nie politycznemu programowi, Iwaniszwili zawdzięcza wygraną w wyborach. Jego sukces jest paradoksalnie dowodem zarówno dojrzałości gruzińskiej demokracji - opozycja wygrywa z obozem władzy - jak i jej słabości - demokracja działa, ale można ją kupić.
Wojciech Jagielski
>>>>
Oby to nie bylo poczatek staczania sie z powrotem w bagno z ktorego wyszli...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 17:53, 05 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja: rząd i opozycja rozpoczęły rozmowy o przekazaniu władzy
W Tbilisi przedstawiciele rządu i opozycyjnej koalicji Gruzińskie Marzenie, która wygrała wybory parlamentarne, rozpoczęli rozmowy na temat przekazania władzy. Obie strony oceniły je jako konstruktywne, a następną rundę zaplanowano na poniedziałek.
- Cała procedura będzie przebiegać w ramach prawa i przyszły premier (Bidzina Iwaniszwili) przygotuje formowanie rządu. Istnieje w zasadzie zgoda co do tych kwestii - powiedział po rozmowach Irakli Alasania z Gruzińskiego Marzenia, cytowany przez portal Civil.ge.
Dodał, że rozmowy będą zapewne kontynuowane w poniedziałek, by "przedyskutować konkrety". Od poniedziałku zacznie się też "praca w ministerstwach i agencjach państwowych, by zagwarantować szybki i bezbolesny proces przekazania władzy" - mówił Alasania.
Dawid Usupaszwili z Partii Republikańskiej, która wchodzi w skład GM, wyjaśnił, że opozycja oddeleguje swych przedstawicieli do "wszystkich kluczowych instytucji państwowych", w tym MSW, resortów obrony i sprawiedliwości. Zrobi to jeszcze przed zatwierdzeniem nowego rządu, które zajmie kilka tygodni.
Gruzińskie Marzenie ma też włączyć się w prace delegacji Gruzji prowadzącej rozmowy z Rosją w sprawie Osetii Północnej. Rozmowy są następstwem wojny, którą dwa kraje stoczyły o ten separatystyczny region Gruzji w 2008 roku.
Szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego Giga Bokeria, który reprezentował w rozmowach rządzący Zjednoczony Ruch Narodowy, zapewnił, że obie strony "odczuwają odpowiedzialność" związaną z "pierwszym demokratycznym i pokojowym przekazaniem władzy" w Gruzji.
Choć zgodnie z konstytucją prezydent Micheil Saakaszwili ma prawo do desygnowania nowego premiera, ustępujący szef parlamentu Dawid Bakradze zapewnił, że opozycja będzie miała swobodę w formowaniu rządu i nie będzie "sztucznych przeszkód".
Agencja Reutera ocenia jednak, że nadzieje na bezkonfliktowe przekazanie władzy w Gruzji komplikuje fakt, że opozycja utrzymuje, iż należy się jej więcej miejsc w parlamencie. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła w piątek, że Gruzińskie Marzenie otrzymało 54,9 proc. głosów, a Zjednoczony Ruch Narodowy dowodzony przez Saakaszwilego - 40,4 procent. Opozycja utrzymuje jednak, że oszustwa w niektórych okręgach jednomandatowych pozbawiły ją części mandatów. Władze odrzucają te oskarżenia.
Nowy parlament ma się zebrać 21 października.
Eksperci oceniają, że wyborcze zwycięstwo Gruzińskiego Marzenia oznacza głęboką zmianę w Gruzji. Saakaszwili jeszcze przez rok będzie głową państwa, ale za rok odejdzie, bo konstytucja nie pozwala mu na kolejną kadencję. Wówczas wejdą w życie poprawki do konstytucji wzmacniające uprawnienia premiera. Zmiany zaproponował sam Saakaszwili, bo liczył, że jego partia wygra wybory, a on sam będzie rządzić dalej jako premier.
>>>>>
Obserwujemy z uwaga !!!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:35, 09 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja: Saakaszwili potwierdza zamiar oddania części władzy Iwaniszwilemu
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zapewnił we wtorek na wspólnym briefingu z przywódcą zwycięskiego w ostatnich wyborach ugrupowania Gruzińskie Marzenie Bidziną Iwaniszwilim, że odda mu część władzy wykonawczej.
"Jako prezydent i gwarant konstytucji zapewnię przekazanie bez żadnych problemów znacznej części władzy wykonawczej" - powiedział Saakaszwili na wspólnym briefingu z Iwaniszwilim po 35-minutowej rozmowie w pałacu prezydenckim w Tbilisi.
Dodał, że choć między nim, jego zapleczem politycznym a koalicją Gruzińskie Marzenie istnieją "fundamentalne rozbieżności w wielu sprawach politycznych i kwestiach rozwoju kraju", to jednak "uszanuje wybór gruzińskiego narodu".
Iwaniszwili podkreślił ze swej strony, że nowa większość parlamentarna będzie z szacunkiem traktować swych przeciwników. "Mojej ekipie i mnie udało się doprowadzić do bezprecedensowego, demokratycznego przekazania władzy w Gruzji i ten fakt przejdzie do historii Gruzji" - dodał.
Lider Gruzińskiego Marzenia, który niebawem będzie premierem, wyraził przekonanie, że wkrótce Gruzja wejdzie do NATO, a stosunki z Zachodem pozostaną jej priorytetem. "Kierujemy się ku Europie i Gruzja ostatecznie stanie się wkrótce członkiem NATO" - powiedział.
Eksperci oceniają, że wyborcze zwycięstwo Gruzińskiego Marzenia w wyborach parlamentarnych z 1 października oznacza głębokie zmiany w Gruzji. Saakaszwili jeszcze przez rok pozostanie szefem państwa, ale nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję, gdyż nie pozwala mu na to konstytucja. Wówczas wejdą też w życie poprawki do ustawy zasadniczej wzmacniające uprawnienia szefa rządu. Zmiany te zaproponował sam Saakaszwili, ponieważ liczył, że jego partia wygra wybory parlamentarne, a on sam będzie rządzić dalej jako premier.
>>>
Tak ze strony Sakaszwilego to piekne . Choc niestety glownie jego otoczenie zwalczalo kazda opozycje i powstala dzika i nieprzewidywalna ... Opozycja staojaca na gruncie silnej Gruzji bylaby na wage zlota ale to nie trzeba bylo ich eliminowac . A tak mamy to co mamy . Choc i tak Gruzja przoduje w poszanowaniu zasad . Nie musze mowic co jest obok...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 19:18, 25 Paź 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja ma nowy rząd
W czwartek został zaprzysiężony nowy rząd Gruzji utworzony przez Bidzinę Iwaniszwilego, lidera partii Gruzińskie Marzenie, która 1 października wygrała wybory.
Parlament gruziński zatwierdził nowy rząd i jego program polityczny "Dla silnej, demokratycznej i zjednoczonej Gruzji" w swojej nowej siedzibie w Kutaisi. Za głosowało 88 posłów, 54 było przeciwko.
Między przedstawicielami zwycięskiej koalicji Gruzińskie Marzenie a posłami Zjednoczonego Ruchu Narodowego prezydenta Micheila Saakaszwilego wywiązała się ostra dyskusja, która trwała ponad cztery godziny. Przedstawiciele Gruzińskiego Marzenia zapowiedzieli koniec nepotyzmu, przyzwolenia dla okradanie państwa, a także zniesienie "reżimu totalitarnego" – jak wypowiadali się o dotychczasowych rządach prezydenckiej partii.
Premier Bidzina Iwaniszwili w ponaddwudziestominutowym przemówieniu zapewnił, że priorytetem nowego rządu będzie integracja z Unią Europejską i NATO.
Każdy z członków kabinetu będzie odpowiedzialny przed parlamentem, a "szkodliwa tradycja poprzednich władz", gdy ministrowie ignorowali parlament, "skończy się raz na zawsze" - podkreślił Iwaniszwili.
- Nie pozwolimy, aby ktokolwiek czerpał przyjemność z bycia u władzy (...) – powiedział Iwaniszwili, cytowany przez portal Civil.ge. - Będziemy natychmiast reagować na niewłaściwe działania każdego ministra, jeśli taki przypadek będzie miał miejsce, i nikt nie będzie korzystał z żadnych przywilejów – dodał.
Nowością w programie nowego rządu jest zapowiedź wprowadzenia bezpośrednich wyborów burmistrzów i wójtów.
Jak przypomina Civil.ge, w środę Iwaniszwili zapowiedział na forum parlamentu, że zamierza odejść z polityki za półtora roku. - Odejdę po sformowaniu takiego zespołu (w rządzie), który zrealizuje wszystkie nasze obietnice - miał powiedzieć. Dodał, że zamierza być aktywnym członkiem społeczeństwa obywatelskiego i nie opuści kraju.
- Społeczeństwo powinno nauczyć się, jak należy wybierać (...) odpowiedzialne władze, dlatego zamierzam zostać razem ze społeczeństwem obywatelskim przez resztę mojego życia, aby budować (w Gruzji) społeczeństwo na wzór europejski – zaznaczył Iwaniszwili.
Jak poinformowała gruzińska telewizja Rustavi2, nowy gabinet, który pierwotnie miał liczyć 19 członków, niemal w ostatniej chwili został powiększony o ministra pracy, którym został Kacha Sakandelidze. Ma on jednak pełnić swą funkcję tylko do czasu zreformowania ministerstwa gospodarki. Potem, zgodnie z zapowiedziami nowego premiera, oddzielny urząd ministra pracy zostanie zlikwidowany.
Większość nominacji na członków rządu nie jest zaskoczeniem, gdyż Iwaniszwili przedstawiał nowych ministrów już od dwóch tygodni.
Szefową gruzińskiej dyplomacji została Maja Pandżikidze, była ambasador Gruzji w Niemczech i Holandii. Tekę wicepremiera i ministra obrony objął Irakli Alasania, który był w 2004 roku wiceministrem obrony, a w latach 2006-2008 ambasadorem Gruzji przy ONZ. Kacha Kaladze - słynny w Gruzji piłkarz, który grał m.in. w Dynamo Kijów oraz AC Milan - będzie sprawował funkcje wicepremiera oraz ministra energetyki.
Tekę ministra spraw wewnętrznych objął 30-letni Irakli Garibaszwili, który podczas przesłuchań w parlamencie zapowiedział, że chce "odpolitycznić" organa ścigania i "zdystansować ten system od polityki, aby uwolnić policję od jakichkolwiek nacisków politycznych.
W rządzie Iwaniszwilego znaleźli się także zwolnieni ze względów politycznych z Uniwersytetu Tbiliskiego profesorowie: Nodar Chaduri, który objął resort finansów, oraz Dawid Narmania, który został ministrem rozwoju regionalnego.
W przeprowadzonych 1 października wyborach parlamentarnych koalicja Gruzińskie Marzenie uzyskała 54,97 proc. głosów, podczas gdy rządzący dotąd Zjednoczony Ruch Narodowy - 40,34 proc.
>>>>
Ohoho ! Coz za szumne zapowiedzi . Trzymamy za slowo . ,,Koniec nepotyzmu'' ... NIEREALNE . Gruzja nie jest na tym etapie rozwoju spolecznego ... Pokojowa zmiana wladzy i dobrowolne jej oddanie jest juz ewnementem w regionie ... Nie oczekujemy duzo wiecej ...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 22:19, 24 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Gruzja: katolickie Boże Narodzenie w odbudowanym kościele w Achalciche
Pierwsza od wielu lat pasterka odbędzie się o północy w Wigilię w odbudowanym kościele katolickim w Achalciche, na południu Gruzji. Katolicy w tym kraju podzielą się w Święta nie opłatkiem, ale potrawą z miodu i orzechów, tzw. gozinaki.
W 25-tysięcznym Achalciche prawie połowa ludności to katolicy. Przez wiele lat nie mieli świątyni.
"Spotykaliśmy się w domu (...). Kościół, który został zburzony przez komunistów, teraz został odbudowany" – podkreślił w rozmowie z PAP ks. Zurab Kakacziszwili, proboszcz w miejscowości Wale. Kościół w Achalciche otwarto w październiku, a obok powstał żeński klasztor sióstr benedyktynek.
Na południu Gruzji mieszka najwięcej katolików, m.in. właśnie w Wale, gdzie jest 1200 rodzin, a katolicy stanowią ponad 80 procent. Ks. Kakacziszwili dojeżdża jeszcze do dalszych parafii, m.in. do słynnego uzdrowiska Bordżomi.
W całej Gruzji, która jest w większości prawosławna, katolicy stanowią zaledwie 1 proc. mieszkańców. Chrześcijaństwo oficjalnie przyjął król Iberii (w Gruzji wschodniej) Mirian II w 337 roku, po cudownym uzdrowieniu jego żony przez świętą Nino. Jednak przekazy mówią, że chrześcijaństwo dotarło na te tereny nawet wcześniej, bo już w I wieku n.e.
"Dwóch apostołów, św. Andrzej i Szymon Gorliwy wyruszyli w kierunku Gruzji i rozdzielili się. Święty Andrzej dotarł do Acturii i wrócił z powrotem do Izraela, a Szymon kontynuował drogę i dotarł aż do Suchumi nad Morze Czarne, teren dzisiejszej Abchazji (...). Tam jest pochowany, w Suchumi jest też katolicka parafia" – opowiada ks. Kakacziszwili.
Dzisiaj jedną z bolączek gruzińskich katolików jest brak porozumienia z wyznawcami prawosławia, m.in. w sprawie zwrotu katolickich świątyń.
Katolicy w Gruzji, tak jak większość katolików na całym świecie, będą uczestniczyć w pasterce w noc z 24 na 25 grudnia. Ale nie jest to regułą, bo w czasach radzieckich tradycje świąteczne były przenoszone na 1 stycznia. Nadal w niektórych rodzinach Nowy Rok jest obchodzony huczniej, a wiele tradycji bożonarodzeniowych zostało przeniesionych na ten okres.
Gruzińscy katolicy nie dzielą się opłatkiem, ale przygotują specjalną potrawę z miodu i orzechów włoskich, czyli gozinaki. "W kościele po pasterce ksiądz przygotowuje dla wiernych gozinaki i rozdaje po mszy świętej" – mówi ks. Kakacziszwili.
W Gruzji pracuje ponad 20 księży katolickich, wielu z nich pochodzi z Polski. Na przykład, proboszczem parafii pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła w Tbilisi jest ks. Adam Ochał, w innym katolickim kościele w Tbilisi kapłanem jest ks. Andrzej Graczyk. Działa kilka zgromadzeń zakonnych: w stolicy Gruzji siostry elżbietanki pomagają m.in. chorym i bezdomnym, salezjanki prowadzą kilkugodzinne miniprzedszkole, a ojcowie kamilianie prowadzą szpital i zajmują się dziećmi niepełnosprawnymi. Nuncjuszem apostolskim w Gruzji jest Polak, abp Marek Solczyński.
....
Brawo ! Jak pieknie !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 19:44, 03 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
W Gruzji dojdzie do pojednania?
- System ucisku i kłamstwa został zniszczony i teraz powinniśmy przebaczyć wszystkim, którzy z własnej woli lub nie w nim uczestniczyli - stwierdził w swoim noworocznym wystąpieniu premier Gruzji Bidzina Iwaniszwili. To krok w stronę pojednania między premierem Gruzji a prezydentem Micheilem Saakaszwilim - podaje "Rzeczpospolita".
Wypowiedź Iwaniszwilego to ważna wiadomość dla Micheila Saakaszwilego, bo umożliwia pojednanie między najważniejszymi politykami w Gruzji i zakończenie prześladowań zwolenników obecnego prezydenta.
Słowa Iwaniszwilego mogą być jednak zaskoczeniem, bo jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej obecny premier w ostrych słowach wypowiadał się o polityce Saakaszwilego, a 2012 rok nazwał "rokiem zwycięstwa narodu Gruzji nad Saakaszwilim" - czytamy w "Rzeczpospolitej".
O "zemście" nowego premiera Bidziny Iwaniszwilego mówi się w Gruzji od miesięcy. W ciągu zaledwie kilku dni do aresztu trafił były minister spraw wewnętrznych, kierownictwo kontrwywiadu oraz naczelny dowódca sił zbrojnych. Część z byłych ministrów wyjechała już z kraju, a zatrzymania zdążył już potępić sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen.
Napięta sytuacja na szczytach władzy w Gruzji zaczęła się wraz z nieoczekiwanym zwycięstwem Gruzińskiego Marzenia Bidziny Iwaniszwilego w wyborach parlamentarnych.
Podczas sesji parlamentu, który zatwierdził rząd, przedstawiciele Gruzińskiego Marzenia zapowiedzieli koniec nepotyzmu, przyzwolenia dla okradanie państwa, a także zniesienie "reżimu totalitarnego" – jak wypowiadali się o dotychczasowych rządach prezydenckiej partii.
Część społeczeństwa domagała się również ukarania bliskich współpracowników prezydenta z powodu ujawnionego tuż przed wyborami skandalu ze znęcaniem się nad więźniami w zakładzie karnym w Tbilisi. Ujawnienie incydentu wywołało masowe protesty.
Saakaszwili, który urząd prezydenta pełni od dziewięciu lat, przeforsował w kraju reformy gospodarcze i polityczne oraz przyciągnął zagraniczne inwestycje, które przyczyniły się do imponującego wzrostu gospodarczego .
....
Czas najwyzszy bo kraj juz zaczal staczac sie w szalenstwo .
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 18:55, 19 Kwi 2013 Temat postu: |
|
|
Gruzja: około 10 tysięcy zwolenników prezydenta na wiecu w Tbilisi
Około 10 tysięcy zwolenników i przedstawicieli byłej partii rządzącej Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN) prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego przybyło dziś na wiec w centrum Tbilisi w obronie prozachodniego kursu kraju. Na wiecu pojawił się też prezydent.
To pierwsza akcja protestu przeciwko premierowi Bidzinie Iwaniszwilemu. Opozycja spod znaku ZRN zarzuca nowym władzom, że chcą zawrócić z proeuropejskiej drogi, premier kategorycznie temu zaprzecza.
ZRN przegrał w październiku wybory parlamentarne z blokiem Gruzińskie Marzenie miliardera Bidziny Iwaniszwilego, który został premierem. Prerogatywy prezydenta Gruzji osłabiły też zmiany w konstytucji. Niedawno weszła w życie poprawka do ustawy zasadniczej, która pozbawia prezydenta prawa do dymisjonowania rządu bez zgody parlamentu i do rozwiązywania parlamentu.
Przedstawiciel mniejszości parlamentarnej Dawit Bakradze podziękował zgromadzonym za liczne przybycie, mówiąc, że świadczy to, iż "pogłoski o śmierci ZRN były przesadzone". Podkreślił, że "w końcu Gruzja ma silną, konstruktywną, odpowiedzialną i patriotyczną opozycję".
Inny mówca na wiecu, deputowany ZRN Serżo Ratiani, uznał za "niewybaczalny błąd" uwagi premiera Iwaniszwilego na temat wojny z Rosją w 2008 r.
W ubiegłym tygodniu premier Bidzina Iwaniszwili opowiedział się za śledztwem w sprawie okoliczności wojny z Rosją o Osetię Płd. Wyjaśnił, że uważa za "absolutnie nieusprawiedliwione wprowadzenie wojsk w stan gotowości bojowej i rozpoczęcie działań wojennych, zanim Rosja przekroczyła granice Gruzji". Wcześniej minister sprawiedliwości Gruzji Tia Culukiani oświadczyła, że władze planują nowe dochodzenie w sprawie wojny; nie wykluczyła konieczności przesłuchania Saakaszwilego i innych przedstawicieli ówczesnych władz
>>>>
Popieramy w koncu zasluzyl na uznanie . To nie byly byla jakie rzady .
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 23:04, 18 Lis 2013 Temat postu: |
|
|
Saakaszwili: nie ma czegoś takiego jak dobra, miła Rosja
Micheil Saakaszwili - VANO SHLAMOV / AFP
W niedzielę zaprzysiężony został nowy prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili. Odchodzący prezydent Micheil Saakaszwili, który władze przejął po pokojowej rewolucji w 2003 roku, kilka dni przed końcem swojego urzędowania udzielił obszernego wywiadu. Podsumowuje w nim 10 lat swoich rządów, krytykuje swoich następców i ocenia politykę innych państw – wrogów i przyjaciół Gruzji – informuje internetowe wydanie dziennika "New York Times".
W wywiadzie były prezydent używa wielu mocnych słów w stosunku do Ameryki.
- Rosja czuje, że USA wycofuje się z całego regionu. (…) Przez brak reakcji w Syrii, Putin jest teraz pewien, że może zrobić cokolwiek, co zechce: zamknąć gruziński rurociąg, okupować Tbilisi, albo obalić władzę w Azerbejdżanie. I nikt nie zrobi nic, poza wydaniem oficjalnego oświadczenia i potępienia działań - przekonuje.
- Od naszych przyjaciół w Waszyngtonie słyszymy: jesteście super, lubimy was, świetne przeszliście do demokracji. Wiecie, mamy teraz inne sprawy na głowie, ale jesteśmy po waszej stronie. Będziemy po waszej stronie, ale co my możemy zrobić? – opisuje obecne relacje ze Stanami Zjednoczonymi.
O słabnącym zainteresowaniu USA Kaukazem świadczyć może fakt, że na zaprzysiężenie nowego prezydenta, 44-letniego doktora filozofii i byłego rektora uniwersytetu, wysłały one tylko delegację mało znanych dyplomatów.
Były prezydent Gruzji sam nie uczestniczył w inauguracji, ponieważ sprzeciwia się aresztowaniom byłych członków jego rządu pod zarzutem korupcji i nadużywania władzy. Wiele z tych spraw może być motywowana względami politycznymi.
W wywiadzie Saakaszwili wprost przyznaje, że spodziewa się, że sam będzie celem ataków. Jak mówi, obecny premier wyobraża go sobie albo w więzieniu, albo na wygnaniu. Dodaje również, że będzie walczył o wolność we własnym kraju. Mimo to, zapowiedział, że nie będzie się angażował w bieżące życie polityczne kraju, i obecnie przebywa poza granicami Gruzji.
Ekipa premiera Iwaniszwilego twierdzi, że wprowadza w Gruzji atmosferę otwartości i wolności, uwalniając sądy spod nacisków politycznych i kończąc nadużycia policji. Saakaszwili ma odmienne zdanie na ten temat, mówi, że demokracja w Gruzji poniosła porażkę.
Podsumowując swoje rządy, prezydent powiedział, że za swój największy błąd uważa niedostateczne wspieranie edukacji.
- Teraz żałuję, że nie wydaliśmy jednego miliarda mniej na zbrojenia i nie przeznaczyliśmy go na edukację. (…) To byłaby znacznie lepsza obrona, niż kupowanie jakiejkolwiek broni, która w konfrontacji z Rosją i tak niewiele by pomogła – przyznaje były prezydent.
Saakaszwili z satysfakcją zauważa, że jako jeden z niewielu przywódców regionu, pokojowo opuszcza swój urząd. Fakt, że jego partia przetrwała i wystartuje w następnych wyborach, również uważa za sukces.
Były prezydent przewiduje, że premiera i nowego prezydenta czekają ciężkie czasy i trudne rządy.
- (Moi następcy - ered.) nauczą się trzech rzeczy: zmiany muszą być przeprowadzane przez instytucje i wybory, nie ma nic za darmo, i nie ma czegoś takiego jak dobra, miła Rosja - w żadnych okolicznościach - mówi na łamach "NYT".
!!!!
Madrze mowi ! Nie mozna by go wynajac na rzadzenie Polska ? Pogonic tych kretynow ! Taki bylby potrzebny jak Batory !
Rosja jest ohydna to prostytutki szatana i jego niewolnicy . Rzecz w tym ze zachod jest jeszcze gorszy !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:27, 16 Lip 2014 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
dyzio
1.Obiecanego przez katechona mostu na Krym nie budiet nigdy a miał powstać za rok
2. Batumi-Suchumi
http://www.youtube.com/watch?v=ZSogZrM8mOk
Batumi sześć lat po przegranej przez huntę Sakaszwiliego wojnie:
Suchumi- sześć lat po rosyjskim ocaleniu przed huntą:
Znakomite porównanie cywilizacji . Tym się różni Gruzja od największego ,,cywilizacji" sowieckiej czyli synu brudu i dziadostwa . Gdyby nie Rosja Gruzja kwitła by jak Norwegia czy Szwajcaria .
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:07, 16 Lis 2014 Temat postu: |
|
|
Wielotysięczny protest w Tbilisi przeciw polityce Rosji
Około 30 tysięcy ludzi protestowało w Tbilisi przeciw polityce Rosji wobec separatystycznych republik na terenie Gruzji - Abchazji i Osetii Południowej. Demonstranci krytykowali gruziński rząd, zarzucając mu zbyt słabą obronę interesów narodowych.
Manifestację prowadzili politycy i aktywiści opozycyjnego Zjednoczonego Ruchu Narodowego (UNM). Partia ta zapowiedziała protest w październiku, po tym gdy Rosja zaproponowała Abchazji zawarcie wspólnego traktatu.
"»Nie« dla okupacji", "»Nie« dla aneksji", "Powstrzymać Rosję" - głosiły plakaty przyniesione przez protestujących, którzy przeszli centralną ulicą Tbilisi, aleją Rustawelego.
Przez łącze wideo z Kijowa transmitowano na telebimie przemówienie byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego. Oskarżył on miliardera Bidzinę Iwaniszwilego, założyciela rządzącej koalicji Gruzińskie Marzenie, że chce on, by Gruzja nie drażniła "niedźwiedzia" i "posłusznie szła za nim do jego nory" - relacjonuje portal Civil.ge.
Nowy traktat proponowany Abchazji przez Rosję jest postrzegany przez Tbilisi jako krok w kierunku całkowitej aneksji tego regionu - pisze Reuters. Krytycy Gruzińskiego Marzenia zarzucają obecnym władzom, że nie chcą zbyt mocno krytykować potężnego sąsiada. Iwaniszwili odsunął UNM od władzy w 2012 roku, m.in. obiecując znormalizowanie stosunków z Rosją.
Premier Irakli Garibaszwili zapewnił w piątek, że celem Gruzji jest ściślejszy sojusz z zachodnimi demokracjami. "Potwierdzam, że rząd wytrwale podąża drogą integracji europejskiej i euroatlantyckiej i że proces ten jest nieodwracalny" - oświadczył w wydanym komunikacie.
Aneksja Krymu przez Rosję wywołała w Gruzji wspomnienia jej wojny z Rosją w roku 2008, po której Osetia Południowa i Abchazja ogłosiły - z poparciem Rosji - niepodległość.
...
Gruzja zaczyna sie budzic ! Widac przelom ! Wreszcie !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 23:30, 21 Mar 2015 Temat postu: |
|
|
Gruzja: dziesiątki tysięcy demonstrantów domagało się dymisji rządu
Kilkadziesiąt tysięcy demonstrantów wyszło na ulice Tbilisi, by domagać się dymisji rządu, oskarżanego o spowodowanie stagnacji gospodarczej i dramatycznego spadku gruzińskiej waluty. Protest zorganizował opozycyjny Zjednoczony Ruch Narodowy.
Partia byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego zdołała zgromadzić tłumy na Placu Niepodległości w Tbilisi; protestujący, który nieśli gruzińskie flagi i transparenty z napisem "Dymisja!" przeszli następnie pod siedzibę rządu.
Saakaszwili, który przebywa w Kijowie, gdzie jest doradcą ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenki, zorganizował telekonferencję, dzięki której przemawiał do demonstrantów skandujących jego imię. - Jesteśmy zjednoczeni przez nasz wspólny cel, jakim jest uwolnienie Gruzji od rządu, który niszczy nasz kraj - powiedział były prezydent.
Zjednoczony Ruch Narodowy zarzuca rządzącej koalicji, której przewodzi partia Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja, którą zmontował najbogatszy Gruzin, miliarder Bidzina Iwaniszwili, o prowadzenie fatalnej polityki gospodarczej. Gruzińska waluta straciła w ciągu dwóch lat 30 proc. wartości, rośnie inflacja i bezrobocie, spowolnił wzrost gospodarczy.
Jak mówią politolodzy, monopol polityczny "marzycieli" nie jest dobry dla Gruzji, gdyż pozbawiona poważnych rywali koalicja nie podjęła reform gospodarczych.
Krytykowany za autorytarny styl rządów, a nade wszystko za katastrofalną w skutkach wojnę z Rosją w roku 2008, Saakaszwili był jednak dobrym zarządcą, który w dużej mierze zdołał wytrzebić korupcję i pobudzić gospodarkę kraju, który po upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku przeszedł poważną zapaść - przypomina AFP.
Pod rządami "marzycieli" Gruzja nie zmieniła swej prozachodniej polityki zagranicznej, czym straszył Saakaszwili. W czerwcu ubiegłego roku Gruzja podpisała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, ale nadaremnie czekała, że we wrześniu zostanie zaproszona do NATO.
...
Narod sie budzi ! Tam kilkadziesiat tysiecy to u nas kilkaset a w USA kilka milioniw !
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:38, 05 Gru 2015 Temat postu: |
|
|
IAR
Poznań współpracuje z gruzińskim Kutaisi
Poznań współpracuje z gruzińskim Kutaisi - Janusz Ludwiczak / Onet
Stolice Wielkopolski oraz gruzińskiego regionu Imeretii współpracują ze sobą od niemal dekady lat. Od sześciu lat realizują dzięki wsparciu finansowemu MSZ projekty wymiany doświadczeń. W tym roku współpraca dotyczyła rozwoju turystyki. Urzędnicy z Kutaisi odwiedzali Poznań, gdzie zapoznawali się ze stosowanymi w Polsce rozwiązaniami w zarządzaniu promocją miasta i okolic.
Naczelnik wydziału rozwoju gospodarczego w urzędzie miasta Kutaisi Paata Kldiaszwili zapewnia, że polskie doświadczenia zostały wykorzystane. - Dzięki pomocy naszych przyjaciół z Poznania udało nam się między innymi uruchomić nowoczesne Centrum Informacji Turystycznej - wyjaśnia Paata Kldiaszwili.
REKLAMA
Nowym centrum kieruje od czterech lat Giorgi Gulua, który tłumaczy, że urzędnicy z Kutaisi nauczyli się, że w centrum informacyjnym muszą oferować nie tylko informacje o zabytkach, ale także o transporcie, noclegach czy pomocy medycznej. - Poznań pomógł nam w tym celu stworzyć nowoczesną bazę danych - dodaje Giorgi Gulua.
Zarówno Poznań, jak i Kutaisi mają podpisane umowy partnerskie także z ukraińskim Charkowem. W przyszłości niewykluczone są zatem projekty trójstronne.
...
Trzeba wspolpracowac.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 10:44, 25 Mar 2016 Temat postu: |
|
|
Prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili pomógł wydobyć ciężarną kobietę z przewróconego samochodu
akt. 24 marca 2016, 15:57
• Akcje ratunkową nagrał reżyser Gigi Kitija, który był świadkiem tego zdarzenia
• Ciężarna kobieta była nieprzytomna, w tej chwili nie jest znany jej stan zdrowia
Prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili nakazał swemu kierowcy zatrzymanie limuzyny i pospieszył z pomocą ciężarnej kobiecie uwięzionej w przewróconym samochodzie - obwieścił gruziński reżyser Gigi Kitija, który nagrał to zdarzenie.
Służba prasowa Margwelaszwilego potwierdziła tę informację. Kitija powiedział, że wydarzenia te rozegrały się na obrzeżach Tbilisi. Na widok przewróconego samochodu z kobietą w środku prezydent kazał zatrzymać konwój, w którym jechał, wyskoczył ze swej limuzyny mimo protestów ochroniarzy, którzy próbowali go powstrzymać.
Ciężarna była nieprzytomna. Margwelaszwili pomógł wydobyć ją z samochodu. Nie wiadomo na razie, jakie odniosła obrażenia.
Kitija zapowiedział, że nagranie prezydenckiej akcji ratunkowej pokaże w gruzińskiej telewizji.
PAP
...
Brawo! Miejmy nadzieje ze nie doczekamy sie inscenizacji, czyli ze prezydenci nie beda ratowac lipnych ,,ofiar".
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 13:34, 18 Maj 2016 Temat postu: |
|
|
Prezydent Gruzji: Rosja musi uznać naszą integralność terytorialną
wyślij
drukuj
rt, kaien | publikacja: 18.05.2016 | aktualizacja: 10:17 wyślij
drukuj
Gruzini nie chcą poddać się dominacji Rosji(fot. Daniel Berehulak / Staff / Getty Images)
– Rosja musi uznać terytorialną integralność Gruzji – oświadczył w środę prezydent tego kraju Giorgi Margwelaszwili. Gruziński przywódca podkreślił, że tylko wtedy, gdy zostanie spełniony ten warunek, będzie możliwa odbudowa kontaktów Tbilisi z Moskwą.
Rosja niechętna Gruzji w NATO
Prezydent mówił na temat ewentualnego wznowienia stosunków dyplomatycznych z Rosją na spotkaniu z kadetami w miejscowości Kutaisi.
– Gruzja orientuje się na europejską i euroatlantycką wspólnotę nie dlatego, że jesteśmy wrogami Rosji, bo to absurd, ale dlatego, że taki jest nasz wybór. Niektórzy politycy na Kremlu uważają to zbytnią swobodę myślenia i niezależność, a coś takiego, tradycyjnie w Rosji, jest przykładnie karane – podkreślił Giorgi Margwelaszwili.
Gruzja zerwała stosunki dyplomatyczne z Rosją po wojnie z 2008 r. Moskwa uznała wtedy niepodległość zbuntowanych republik Abchazji i Osetii Południowej, rozmieszczając jednocześnie tam swoje wojska.
IAR
...
Ruscy muszą oddać co ukradli. Osetię i Abchazję.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 20:00, 25 Wrz 2016 Temat postu: |
|
|
Ogrody miłosierdzia w Gruzji przygotowane na przylot papieża
amk (Róża Gruzji) / mz, Tbilisi, 2016-09-24
Fot. pixabay.com
Ponad czterometrowy mural z cytatami biblijnymi i wizerunkami świętych, namalowany na murze miłosierdzia w Ośrodku Kamilianów nad Morzem Tbiliskim w Tbilisi, ogrody miłosierdzia i koncert integracyjny - to tylko niektóre wydarzenia, przygotowane specjalnie na przylot Franciszka do Gruzji.
Rozpocznie on swój pobyt w tym kaukaskim kraju 28 września a 1 października o godz. 17.00 rozpocznie się jego spotkanie w Ośrodku z chorymi i ich opiekunami (m.in. Caritas Gruzja, siostry Matki Teresy, elżbietanki, kamilianie).
Dyrektor Misji Kamiliańskiej w Gruzji o. Paweł Dyl powiedział KAI, że przygotowania do spotkania z Ojcem Świętym trwają w ośrodku dla niepełnosprawnych od miesięcy. „Pragniemy, by był to czas wypoczynku dla papieża po trudach drugiego dnia wizyty w Gruzji” - powiedział ks. dyrektor.
W ramach przygotowań wokół ośrodka na Temka w Tbilisi zasadzono ogrody miłosierdzia. „Dzięki pomocy wolontariusza z Łańcuta pana Marka, a także życzliwości firmy Grąbczewscy, przede wszystkim zaś dzięki wielkiemu zaangażowaniu podopiecznych prowadzonego przez nas Domu Pobytu Dziennego oraz braci Laszy i Zakro zasadziliśmy wokół Ośrodka Rehabilitacyjnego piękne krzewy i kwiaty, które nie tylko uświetnią spotkanie z Franciszkiem, ale także pocieszą swym pięknem rodziców dzieci niepełnosprawnych rehabilitowanych” - poinformował kamilianin.
Kolejna inicjatywa to mur miłosierdzia. Projekt zrealizowano dzięki wsparciu finansowym Ewy Stefanowskiej i jej przyjaciół oraz pracy artystów z Polski pod przewodnictwem Adama Buki. Mural ma prawie 100 m długości i ponad 4 m wysokości w najwyższym miejscu, zajmując prawie 200 m kw. powierzchni.
„Pracowaliśmy sześć dni i cztery noce. Spaliśmy naprawdę symbolicznie” – podkreślił Adam Buka, historyk sztuki, malarz, dyrektor organizacyjny przedsięwzięcia. Na ścianie pojawiły się cztery cytaty z Pisma Świętego w języku gruzińskim. „Chcieliśmy nimi opowiedzieć o Bogu, miłości, wierności, świetle, dodać otuchy, bo tak rozumiemy miłosierdzie” - wyjaśnił artysta.
Pierwszy obraz na murze przedstawia dziewczynkę, która jak na pierwszej stronie Biblii, w towarzystwie lwa bawi się z motylkiem. „Przedstawia to stan duszy człowieka, który zaufał miłosierdziu Bożemu i pełni dzieła miłosierdzia” - wytłumaczył o. Dyl. Za sceną z Edenu namalowano ikonę św. Niny, apostołki Gruzji, która przyczyniła się do przyjęcia chrztu przez gruziński naród w 327 r. Na muralu pojawiają się także wizerunki św. Kamila de Lellis (założyciela Zakonu) i bł. Klary Badano (błogosławiona patronka młodości i cierpienia).
W tle można podziwiać przyrodę gruzińską, góry Kaukazu, Morze Czarne i winorośl jako symbol miłosierdzia i Gruzji. Według Buki, „góry Kaukazu to symbol Gruzji, a jednocześnie nawiązanie do zwykłej codzienności, pełnej przeszkód i pomylonych dróg, a przy tym zachwycającej (o ile nie patrzy się tylko pod nogi), codzienności, w której mimo trudów jesteśmy w stanie zdobywać się na uczynki miłosierdzia”.
W projekcie uczestniczyli następujący artyści i malarze z Polski: Radek Skrzypczyk - dyrektor artystyczny, Emilia Pietras, Janka Tłuczkiewicz, Ania Jachimczyk, Agata Walinowicz, Łukasz Pisarek, Martyna Zybała. W pracach pomagali przebywający na miejscu w Tbilisi m.in. siostry misjonarki miłości, wolontariusze, pracownicy i podopieczni Centrum Kamilianów oraz sami kamilianie: br. Lasza, br. Zakro, o. Zygmunt, o. Paweł.
Podczas wizyty Ojca Świętego w Ośrodku dla niepełnosprawnych w Tbilisi odbędzie się specjalny koncert integracyjny z udziałem osób niepełnosprawnych. Nad scenariuszem pracują instruktorzy współpracujący z kamilianami i Caritas Gruzja, a także Keti Zazanaszwili - instruktorka tańca i choreografka z gruzińskiej Federacji Tańca na Wózkach. Oświadczyła ona, że przygotowano 10-minutową choreografię, w której zatańczą zarówno niepełnosprawni z Centrum Kamilianów, jak i podopieczni Caritas Gruzja.
Program wystąpienia opiera się na projekcie „Rozkwitam w tańcu” zrealizowanym w Gruzji w 2014 r. przez Fundację „Serce dla Gruzji” ze środków programu „RITA – Przemiany w Regionie” Fundacji Edukacja dla demokracji i Polsko–Amerykańskiej Fundacji Wolności.
W prace przygotowawcze do wizyty włączył się też biskup ełcki Jerzy Mazur, przekazując materiały, które ozdobią budynek Centrum Rehabilitacyjnego w Tbilisi.
Cytaty z Pisma Świętego, które znalazły się na muralu: „Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie" (Iz 54, 10), "Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią" (Mt 5, 7), "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia" (J 8, 12) i "Bądźcie miłosierni jak ojciec wasz jest miłosierny" (Łk 6, 36).
kai
..
Papiez bedzie w Gruzji!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 20:54, 30 Wrz 2016 Temat postu: |
|
|
Papież przyjechał do Gruzji. Apeluje o pokojową koegzystencję na Kaukazie
59 minut temu
Papież Franciszek, który rozpoczął w piątek wizytę w Gruzji, wyraził uznanie dla narodu tego kraju, który zbudował wolność i demokratyczne instytucje. Apelował też o pokojową koegzystencję wszystkich państw na Kaukazie.
Papież Franciszek i patriarcha Georgi Margvelashvili
/L'OSSERVATORE ROMANO /PAP/EPA
W swym pierwszym przemówieniu wygłoszonym w Gruzji papież w obecności przedstawicieli jej władz nazwał tę ziemię "miejscem spotkania i żywotnej wymiany kultur i cywilizacji", które w chrześcijaństwie odnalazło "swą głęboką tożsamość i mocny fundament swych wartości".
Podkreślił, że Gruzja za sprawą swej kultury, języka i tradycji należy do kręgu "cywilizacji europejskiej" i zarazem stanowi naturalny most między Europą a Azją.
Franciszek zauważył, że w ciągu 25 lat, jakie minęły od ogłoszenia niepodległości Gruzji, kraj ten "odnalazł pełną wolność" i zbudował oraz umocnił demokratyczne instytucje. To wszystko odbyło się "nie bez wielkich wyrzeczeń, którym naród odważnie stawił czoło, by zapewnić tak upragnioną wolność" - dodał papież.
Zaapelował następnie, by kraj podążał drogą pokoju i rozwoju przy solidarnym udziale całego społeczeństwa, tak aby powstały "warunki stabilizacji, sprawiedliwości i poszanowania praworządności".
"Niezbędnym wstępnym warunkiem takiego autentycznego i trwałego postępu jest pokojowa koegzystencja wszystkich narodów i państw regionu" - wskazał papież. Położył nacisk na potrzebę wzajemnego szacunku i uznania, które nie mogą pominąć "poszanowania suwerennych prerogatyw każdego państwa w ramach prawa międzynarodowego".
Franciszek zaznaczył, że w wielu miejscach na świecie wydaje się przeważać logika, która utrudnia zachowanie uzasadnionych różnic w klimacie dialogu, w duchu "rozsądku, umiarkowania i odpowiedzialności". Zauważył, że jest to tym bardziej potrzebne w obecnym momencie, gdy nie brakuje "ekstremizmów nacechowanych przemocą, które manipulują i wypaczają zasady natury cywilnej i religijnej, by je podporządkować mrocznym planom panowania i śmierci".
Papież apelował o podejmowanie działań, aby nie dopuścić do tego, by różnice prowadziły do przemocy, wyniszczającej człowieka i społeczeństwo. Wszelkie różnice o charakterze etnicznym, językowym, politycznym czy religijnym nie mogą stanowić pretekstu do przekształcenia rozbieżności w konflikty, a konfliktów w niekończące się tragedie - mówił Franciszek.
Przypominając o losie uchodźców i wysiedlonych wskazywał, że każdy powinien mieć prawo powrotu na ziemię, do której opuszczenia został zmuszony. Pragnę, aby rządzącym nadal leżała na sercu sytuacja tych osób i by angażowali się w poszukiwanie konkretnych rozwiązań także poza nierozstrzygniętymi problemami politycznymi - apelował.
Prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili w przemówieniu powitalnym nawiązał do kryzysu w relacjach z Rosją i wojny w 2008 roku. Zaznaczył, że Gruzja doświadczyła "zbrojnej agresji ze strony innego państwa", i dodał, że okupuje ono 20 procent obszaru Gruzji. 15 procent ludności to uchodźcy - dodał.
Prezydent zaznaczył, że "zaledwie 40 kilometrów stąd są zasieki z drutu kolczastego", które - jak wskazał - uniemożliwiają "pokojowo nastawionej ludności" kontakty z innymi. Zaledwie 40 kilometrów stąd ludzie są codziennie świadkami aktów przemocy, porwań, zabójstw i zniewag, które głęboko ranią godność - oświadczył Margwelaszwili. Tbilisi "nie szuka konfliktu, lecz jedynie drogi, która poprowadzi nasz kraj do wyzwolenia spod obcej okupacji i do pokoju" - zapewnił.
Po spotkaniu z przedstawicielami władz papież pojechał do patriarchy całej Gruzji Eliasza II. W komentarzach przypomina się, że Jan Paweł II w czasie swej wizyty w tym kraju w 1999 roku nie spotkał się ze zwierzchnikiem gruzińskiego prawosławia.
pap
...
Historyczna chwila!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 1:12, 01 Paź 2016 Temat postu: |
|
|
Pierwszy dzień wizyty Franciszka w Gruzji
tom, pb, st, kg (KAI) / bd, Tbilisi, 2016-09-30
strona 1 z 2
Fot. TT / @agencja_KAI
Ceremonia powitania, kurtuazyjna wizyta u prezydenta, spotkania: z przedstawicielami władz, społeczeństwa i korpusu dyplomatycznego i prawosławnym katolikosem–patriarchą całej Gruzji Eliaszem II oraz wizyta w kościele katolickim obrządku chaldejskiego pw. św. Szymona w Tbilisi złożyły się na pierwszy dzień wizyty apostolskiej Franciszka w Gruzji. Przebiega ona pod hasłem: „Pokój wam”. 16. zagraniczna podróż papieża stanowi drugi etap jego wyprawy do krajów kaukaskich – w czerwcu był w Armenii. 2 października Ojciec Święty kilkugodzinną wizytę złoży w Azerbejdżanie.
W drodze do Tbilisi
„Witajcie, dziękuję za waszą pracę. Ta podróż będzie krótka, dzięki Bogu, za trzy dni wrócimy do domu” – powiedział Franciszek dziennikarzom na pokładzie samolotu w drodze do stolicy Gruzji. Ojciec Święty przywitał się z osobna z każdym z dziennikarzy obecnych na pokładzie volo papale. Zauważył, że po raz pierwszy towarzyszy jemu w roli dyrektora Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Greg Burke.
Podziękował też dziennikarzom za ich pracę. Pytali go oni między innymi o to, kiedy odwiedzi ofiary trzęsienia ziemi, które 24 sierpnia nawiedziło środkowe Włochy. Jak wiadomo ma to być wizyta prywatna papieża. Ojciec Święty odpowiedział, że istnieją trzy możliwe daty a jako jedną z nich podał pierwszą niedzielę Adwentu. Wiele osób jest jednak przekonana, że może do tej wizyty dojść wcześniej, nawet w ciągu najbliższych dni. Nie zabrakło i chwili humoru. Kiedy Franciszek mijał jedną z dziennikarek, wysłanniczkę włoskiej telewizji katolickiej TV2000, została ona zablokowana przez dwóch kolegów, którzy zamierzali zrobić zdjęcia. W tej sytuacji zażartowała, że kobiety są dyskryminowane, na co Ojciec Święty odpowiedział: „Musicie zrobić rewolucję”.
Ceremonia powitania
O godz. 14.55 czasu lokalnego (12.55 czasu polskiego) samolot A 321 włoskich linii lotniczych Alitalia z papieżem na pokładzie wylądował na międzynarodowym lotnisku w Tbilisi. Na pokład papieskiego samolotu weszli nuncjusz apostolski w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie, abp Marek Solczyński oraz gruziński szef protokołu. Następnie w drzwiach samolotu ukazał się Franciszek, który przywitał się z prezydentem Giorgim Margwelaszwilim z małżonką. Ze zwierzchnikiem Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego, patriarchą-katolikosem Eliaszem II Ojciec Święty wymienił uścisk dłoni. Dwójka dzieci w tradycyjnych strojach ofiarowała papieżowi kosz winogron, które są symbolem Gruzji.
Wśród obecnych na płycie lotniska byli m.in. administrator apostolski Kaukazu bp Giuseppe Pasotto CSS oraz abp Raphael Minassian, ordynariusz dla Ormian katolików Europy Wschodniej.
Tradycyjnie odegrano hymny Watykanu i Gruzji i oddano wojskowe honory. Zaprezentowano oficjalne delegacje. Papieża witała okrzykami: “Witaj w Gruzji!”, “Niech żyje Ojciec św.!” grupa wiernych z flagami watykańskimi i gruzińskimi.
Następnie prezydent i Eliasz II wraz z papieżem udali się na krótką rozmowę do saloniku prezydenckiego.
Franciszkowi w czasie wizyty w Gruzji towarzyszą m.in. abp Angelo Becciu, substytut ds. ogólnych w watykańskim Sekretariacie Stanu, kard. Leonardo Sandri, prefekt Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, "watykański minister ds. ekumenizmu", kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, a także dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, Greg Burke oraz Gian Maria Vian, dyrektor watykańskiego dziennika "L'Osservatore Romano".
Po ceremonii powitania papież udał się do pałacu prezydenckiego, gdzie złożył kurtuazyjną wizytę prezydentowi.
Spotkanie z prezydentem i władzami
Podczas spotkania z przedstawicielami władz Gruzji, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym prezydent Margwelaszwili witając Franciszka przypomniał, że Gruzja jest nie tylko częścią cywilizacji europejskiej, ale też jednym z jej architektów. Jest krajem Złotego Runa, który przez wieki pełnił funkcję pomostu między różnymi cywilizacjami. Wcześniej Franciszek złożył kurtuazyjną wizytę prezydentowi, z którym odbył długą rozmowę.
Szef państwa podziękował Ojcu Świętemu za przybycie oraz głowie tamtejszego Kościoła prawosławnego, katolikosowi-patriarsze Eliaszowi II za jego pomoc i wsparcie dla tej „niezwykle ważnej wizyty”. Przypomniał, że w przyszłym roku minie 25 lat od nawiązania stosunków dyplomatycznych między Gruzją a Stolicą Apostolską, dodając zarazem, że więzi łączące oba te kraje są znacznie starsze i sięgają XII wieku. Podkreślił ponadto, że pierwsza książka gruzińska ukazała się w Rzymie w 1629 r. staraniem misjonarzy katolickich, a w tymże XVII wieku misjonarz włoski Francesco Maria Maggi wydrukował pierwszą naukową gramatykę języka gruzińskiego.
Gruzja jest jednym z najstarszych państw, w którym chrześcijaństwo głosili sami apostołowie, toteż „Gruziński Kościół Apostolski i my, Gruzini, jesteśmy dumni, że wiele świadectw świętości, przechowywanych w naszym dziedzictwie, sięga czasów, gdy świat chrześcijański był zjednoczony i niepodzielony” – zaznaczył gospodarz spotkania. Zwrócił uwagę, że Tbilisi jest miastem wielu męczenników a dziś jest symbolem dialogu międzykulturowego, współżycia i współpracy.
Nawiązując do współczesności wspomniał o agresji, jakiej Gruzja doświadczyła ze strony „innego państwa”, które okupuje 20 proc. jej powierzchni a 15 proc. jej mieszkańców stało się uchodźcami. „Zaledwie 40 km stąd znajdują się zasieki z drutu kolczastego, które nie pozwalają pokojowym mieszkańcom, sąsiadom i rodzinom na utrzymywanie ze sobą kontaktów” – powiedział Margwelaszwili.
Nawiązał też do przypadającej za dwa dni kolejnej rocznicy zjednoczenia Niemiec, dodając, że było to możliwe dzięki jedności i zaangażowaniu wspólnoty międzynarodowej. Wyraził nadzieję, że również Gruzja odzyska w ten sposób jedność i zapewnił, że jego kraj wybrał „drogę pokoju, współpracy i cierpliwości”, która doprowadzi do zjednoczenia.
„Wasza Świątobliwość, ufam, że ta wizyta umocni nie tylko współpracę między Stolicą Apostolską a Gruzją, ale także silne przesłanie na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa i dobrobytu w tym regionie” – zakończył swe przemówienie prezydent Margwelaszwili.
W przemówieniu papież przypomniał, że Gruzja była "miejscem spotkań i życiodajnej wymiany między kulturami i cywilizacjami" i znalazła w chrześcijaństwie, począwszy od przepowiadania świętej Ninony na początku IV wieku, swoją najgłębszą tożsamość i pewny fundament swych wartości. Przywołał słowa św. Jana Pawła II z 1999 r. który stwierdził, że „na glebie chrześcijaństwa kwitła tu w kolejnych stuleciach gruzińska kultura”.
Zobacz boks "Papież w Gruzji i Azerbejdżanie" - dokumentacja
Papież zwrócił uwagę, że wielowiekowa historia włączyła Gruzję w nurt cywilizacji europejskiej i jednocześnie, jak to wynika z jego położenia geograficznego, jest ona naturalnym pomostem między Europą a Azją, stykiem który ułatwia komunikację i relacje między narodami.
Franciszek przypomniał, że przed 25 laty Gruzja ogłosiła niepodległość i życzył krajowi aby droga pokoju i rozwoju była kontynuowana z solidarnym zaangażowaniem wszystkich warstw społeczeństwa.
Zaznaczył przy tym, że warunkiem wstępnym autentycznego i trwałego postępu jest pokojowe współistnienie między wszystkimi narodami i państwami regionu. "Aby otworzyć drogi prowadzące do trwałego pokoju i prawdziwej współpracy, trzeba mieć świadomość, że istotne zasady na rzecz sprawiedliwej i stabilnej relacji między państwami służą konkretnemu, uporządkowanemu i pokojowemu współistnieniu między państwami" - powiedział Franciszek i przestrzegł przed logiką, która utrudnia utrzymanie uzasadnionych różnic i sporów – które mogą pojawić się zawsze - w ramach cywilizowanej konfrontacji i dialogu, gdzie przeważają umiar i odpowiedzialność".
Zwrócił uwagę, że w obecnym momencie dziejów nie brakuje agresywnych ekstremizmów manipulujących i zakłócających zasady natury cywilnej i religijnej, aby je podporządkować mrocznym planom panowania i śmierci. W tym kontekście papież wskazał na potrzebę podjęcia wszelkich starań. by uniknąć tego, żeby różnice doprowadzały do przemocy wykorzystywanej do wywoływania ogromnych zniszczeń dla człowieka i społeczeństwa. "Wszelkie różnice etniczne, językowe, religijne czy polityczne nie mogą być bynajmniej wykorzystywane jako pretekst do przekształcenia rozbieżności w konflikty, a konflikty w niekończące się nieszczęścia" - przestrzegł papież.
Wskazał na konieczność wykorzystania wszelkich możliwość by wszyscy doświadczeni przez przemoc mogli żyć w pokoju na ziemi, która do nich należy lub swobodnego powrotu na nią, jeśli z jakiegoś powodu zostali zmuszeni do jej opuszczenia. "Pragnę, aby władzom publicznym nadal leżała na sercu sytuacja tych ludzi i angażowały się one w poszukiwanie konkretnych rozwiązań także poza nierozwiązanymi problemami politycznymi. To wymaga dalekowzroczności i odwagi, aby rozpoznać autentyczne dobro narodów i dążyć do niego z determinacją i roztropnością" - zachęcał Franciszek.
Przypomniał, że Kościół katolicki jest od wieków obecny w Gruzji i wyróżnia się swoim zaangażowaniem w ludzką promocję i dzieła charytatywne. "Dzieli radości i niepokoje narodu gruzińskiego i pragnie wnieść swój wkład na rzecz dobrobytu i pokoju narodu, aktywnie współpracując z władzami i społeczeństwem obywatelskim" - powiedział Franciszek i zachęcił do zintensyfikowania dialogu z Gruzińskim Kościołem Prawosławnym oraz innymi wspólnotami religijnych kraju.
"Niech Bóg błogosławi Gruzję i obdarza ją pokojem i dobrobytem!" - zakończył papież.
Podarował prezydentowi miedzioryt przedstawiający Vultus Misericordiae - Oblicze Miłosierdzia. Dzieło przedstawia Rzym z jego siedmioma kościołami, będącymi celem i wyrazem pobożności związanej z Rokiem Miłosierdzia. Autorem obrazu jest Pierluigi Isola, a "przełożył" go na język graficzny Mistrz Patrizio Di Sciullo. W górnej części wizerunku umieszczono widok perspektywiczny "siedmiu kościołów" rzymskich, do których udają się pobożni pielgrzymi w ramach obecnego Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Dolna część przedstawia w formie alegorycznej dzieła miłosierdzia, połączone z różnymi elementami architektonicznymi.
Wizyta u patriarchy
Z Pałacu Prezydenckiego Franciszek pojechał do siedziby zwierzchnika Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Po prywatnej rozmowie z Eliaszem II, obaj hierarchowie przeszli do sali audiencyjnej, gdzie czekali na nich m.in. członkowie Synodu Kościoła, szef gruzińskiego rządu, Giorgi Kwirikaszwili oraz przedstawiciele środowisk akademickich i kultury.
W drodze do tronów, na których mieli zasiąść papież podtrzymywał sędziwego i chorego patriarchę. Ich przemówienia przeplatane były śpiewami chóru patriarszego, który wykonał m.in. utwory skomponowane przez Eliasza II.
Zwracając się do Ojca Świętego, patriarcha nazwał go "umiłowanym bratem w Chrystusie". Następnie w długim przemówieniu mówił o ryzyku związanym z globalizacją i o postępie w dziedzinie techniki, nauki i kultury, ale także o cofaniu się "w duchowości i w zachowaniu w ogóle". Przywołał okupację Abchazji i Południowej Osetii oraz wyraził ubolewanie z powodu ok. 600 tys. uchodźców wewnętrznych w Gruzji. Na koniec wspomniał o dialogu między katolikami a prawosławnymi, dziękując papieżowi za "możliwość pracy" nad napisami i dokumentami z Biblioteki Watykańskiej, dotyczącymi przeszłości Gruzji.
"Wizyta Waszej Świątobliwości ma wymiar historyczny dla naszego kraju. Niech Bóg błogosławi oba nasze Kościoły" - zakończył zwierzchnik Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego.
Następnie podarował Franciszkowi pięknie wykonaną ikonę gruzińską, przedstawiającą Matkę Bożą, którą Ojciec Święty ucałował, podczas gdy chór śpiewał pieśń "Kyrie eleison".
Ze swej strony papież przypomniał wizytę patriarchy Eliasza II w Watykanie w 1999 r. na zaproszenie św. Jana Pawła II. Wielowiekowe więzi pomiędzy Kościołem katolickim a GKP określił jako naznaczone "szacunkiem i serdecznością". Wskazał na wspólne inicjatywy jak studia i badania naukowe w Archiwach Watykańskich i na uniwersytetach papieskich wiernych gruzińskiego prawosławia, obecność w Rzymie wspólnoty gruzińskich prawosławnych, która gości w jednym z kościołów diecezji rzymskiej.
Franciszek zaznaczył, że przybył do Gruzji jako pielgrzym i przyjaciel i przytoczył słowa św. Jana Pawła II, który w 1999 r. na progu Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 będąc w Gruzji zaznaczył jak bardzo potrzebny jest na progu trzeciego tysiąclecia „wkład Gruzji — starożytnego kraju leżącego na skrzyżowaniu kultur i tradycji — w budowę [...] cywilizacji miłości”.
Franciszek podkreślił, że "wobec świata spragnionego miłosierdzia, jedności i pokoju" Bóg wzywa oba Kościoły, aby łączące je więzi "otrzymały nowy impuls i odnowiony zapał". Papież za przykład dał braterskie relacje między apostołami Andrzejem i Piotrem na których powinny być budowane stosunki między Kościołem katolickim i GKP. "Najdroższy Bracie, pozwólmy na nowo, by spojrzał na nas Pan Jezus, dajmy się raz jeszcze pociągnąć Jego zachętą, by porzucić to, co nas powstrzymuje od bycia razem głosicielami Jego obecności" - powiedział Franciszek.
Papież zachęcił aby wzajemne relacje były oparte na wzajemnej miłości i przytoczył słowa słynnego poety gruzińskiego z XII w. Szoty Rustawellego, autora gruzińskiej epopei narodowej "Rycerza w tygrysiej skórze": „Czy czytałeś, jak apostołowie pisali o miłości, jak o niej mówią, jak ją wychwalają? Poznaj ją, skieruj swą myśl do tych słów: miłość nas wywyższa”. "Doprawdy miłość Pana nas wynosi, ponieważ pozwala nam wznieść się ponad nieporozumienia z przeszłości, ponad wyrachowania dnia dzisiejszego i obawy o przyszłość" - powiedział Franciszek i dodał: "Naród gruziński na przestrzeni wieków zaświadczył o wspaniałości tej miłości. I w niej znalazł siłę, by podnieść się po niezliczonych próbach".
Papież zaznaczył, że w miłości swoje uzasadnienie znajduje "nieśmiertelne piękno waszego dziedzictwa kulturowego, które wyraża się w różnorodnych formach, jak na przykład muzyce, malarstwie, architekturze i tańcu. Przypomniał, że patriarcha skomponował hymny, niektóre również w języku łacińskim. "Wzbogacają one wasz skarb wiary i kultury, będąc wyjątkowym darem dla chrześcijaństwa i ludzkości, który zasługuje na to by był znanym i docenianym przez wszystkich" - powiedział papież.
Franciszek wspomniał świętą Nino, apostołkę Gruzinów, która szerzyła wiarę w szczególnym znaku krzyża wykonanego z drewna winorośli. Wyraził przekonanie, że aby Ewangelia przynosiła owoce dzisiaj, "żąda się od nas, abyśmy trwali jeszcze mocniej w Panu, zjednoczeni między nami". "Niech wielka rzesza świętych, których ma ten kraj zachęca do umieszczenia Ewangelii ponad wszystko i głoszenia Ewangelii tak, jak w przeszłości, a nawet bardziej niż w przeszłości, będąc wolnymi od pułapek presji i otwartymi na odwieczną nowość Boga. Niech trudności nie stanowią przeszkód, ale niech będą bodźcami do lepszego wzajemnego poznania siebie, dzielenia istoty wiary, do zintensyfikowania modlitwy jedni za drugich oraz współpracy z miłością apostolską we wspólnym świadectwie, ku chwale Boga w niebie i w służbie pokoju na ziemi" - zachęcił Franciszek.
Papież wskazał na przyjaźń, która obok miłości jest jedną z najbardziej cenionych przez Gruzinów wartości. "Chcę być szczerym przyjacielem tej ziemi i tego drogiego narodu, który nie zapomina o otrzymanym dobru i którego gościnność połączona jest ze stylem życia autentycznie pełnym nadziei, pomimo trudności, których nigdy nie brakuje. Także to nastawienie pozytywne jest zakorzenione w wierze, prowadzącej Gruzinów, by przywoływać do swego stołu pokoju dla wszystkich, pamiętając nawet o wrogach" - zachęcał Franciszek.
Papież wskazał na wielu gruzińskich męczenników, którzy przelewali krew ze względu na miłość. "Niech ich wstawiennictwo przyniesie ulgę wielu chrześcijanom, którzy stale dziś na całym świecie cierpią prześladowania i zniewagi, oraz umocni w nas dobre pragnienie, aby być zjednoczonymi jak bracia, aby głosić Ewangelię pokoju" - zakończył Franciszek.
W prezencie podarował patriarsze pięknie opracowane wydanie Kodeksu Paulińskiego, liczącego 424 strony. Jest to pojedynczy egzemplarz, bogato zdobiony kunsztownie wykonanymi ornamentami, ramami, miniaturami i ilustracjami zaczerpniętymi z rękopisów z różnych okresów, znajdujących się w opactwie św. Pawła za Murami, a zwłaszcza z Biblii Karolińskiej przechowywanej od ponad tysiąca lat przez benedyktynów. Kodeks wykonano z okazji dwutysięcznej rocznicy urodzin Apostoła Narodów i ogłoszonego z tej okazji Roku św. Pawła (2008-09). Na okładce księgi, oprawnej w gładką giemzową skórę cielęcą, umieszczono osiem płytek z brązu z obrazami z Bramy Bizantyńskiej z Bazyliki św. Pawła za Murami. Przedstawiają one tajemnice życia Jezusa - na przedniej stronie i życie rodzącego się Kościoła - na ostatniej. Każdy z ośmiu rogów książki jest ozdobiony mieczem - symbolem charakterystycznym dla ikonografii paulińskiej.
Następnie, zgodnie z gruzińskim zwyczajem, obaj zwierzchnicy kościelni i pozostali uczestnicy spotkania wypili lampkę wina w intencji jedności chrześcijaństwa. W krótkim toaście Eliasz II prosił Boga o błogosławieństwo dla Kościoła rzymskokatolickiego i życzył długiego życia Franciszkowi. Papież zaś życzył błogosławieństwa Bożego patriarsze i Gruzińskiemu Kościołowi Prawosławnemu, Gruzji zaś - by podążała drogą wolności.
Na zakończenie patriarcha powiedział jeszcze: "Wasza Świątobliwość, dzięki tej wizycie umocnią się więzi między naszymi Kościołami i naszymi krajami. Będziemy się modlić za siebie nawzajem". Ojciec Święty podziękował "za te słowa, za przyjęcie, za życzliwość, a także za to zaangażowanie wzajemne, po wymienieniu między nami pocałunków pokoju".
Papież u chaldejczyków
Ostatnim punktem pierwszego dnia wizyty w Gruzji było krótkie spotkanie Franciszka z 300-osobową grupą katolików z diaspory asyryjsko-chaldejskiej. W ich kościele pw. św. Szymona powitał go patriarcha Babilonu Louis Raphaël I Sako.
Zebrani odśpiewali modlitwę w języku aramejskim, w którym posługiwał się Jezus Chrystus, po czym Franciszek odmówił po włosku modlitwę o pokój na świecie. - Podnieś ze zniszczeń Irak i Syrię; zjednocz pod swoim słodkim panowaniem swoje rozproszone dzieci: wspieraj chrześcijan żyjących w diasporze i daj im jedność wiary i miłości - prosił papież.
Po przywitaniu się z biskupami - członkami Synodu Katolickiego Kościoła Chaldejskiego Ojciec Święty opuścił świątynię. Przed nią wypuścił białą gołębicę - na znak pokoju. Otoczony był młodzieżą, z którą następnie pozował do wspólnej fotografii.
Była to pierwsza w historii wizyta Biskupa Rzymu w świątyni obrządku chaldejskiego.
Z kościoła św. Szymona Franciszek odjechał do nuncjatury apostolskiej, w której zamieszka w czasie pobytu do Gruzji.
...
Sytuacja jest dobra jak nigdy dotad.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 20:49, 01 Paź 2016 Temat postu: |
|
|
Papież odprawił mszę w Tbilisi, delegacja patriarchatu nie przybyła
11:26, 01.10.2016
Tweet
W drugim dniu wizyty w Gruzji papież Franciszek odprawił w sobotę rano mszę na stadionie w Tbilisi. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie uczestniczyła w niej delegacja prawosławnego patriarchatu, krytycznie nastawionego wobec Watykanu.
"Ich kanon im na to nie pozwala" - wyjaśnił watykański rzecznik Greg Burke.
Przed dwoma dniami patriarchat, z którego zwierzchnikiem Eliaszem II papież spotkał się w piątek w Tbilisi, odradził swym wiernym udziału w uroczystościach organizowanych podczas papieskiej wizyty - podały media.
We mszy uczestniczyło łącznie kilka tysięcy osób, w tym delegacja kościoła obrządku chaldejskiego, kościoła ormiańskiego i innych wyznań chrześcijańskich.
W homilii Franciszek powiedział, że wśród wielu skarbów Gruzji wyróżnia się "wielka wartość", jaką mają tamtejsze kobiety.
“Tu w Gruzji jest wiele babć i matek, które nadal zachowują i przekazują wiarę, zasianą w tym kraju" i przynoszą pocieszenie tam, gdzie jest "pustynia i konflikt" - dodał.
Papież przestrzegał przed uleganiem logice "światowego życia".
"Błogosławione są wspólnoty chrześcijańskie, które żyją autentyczną prostotą ewangeliczną. Ubogie w środki są bogate w Boga" - podkreślił. Następnie stwierdził: "Błogosławieni duszpasterze, którzy nie gonią za logiką sukcesu doczesnego, ale podążają za prawem miłości: gościnności, wysłuchania i służby".
"Błogosławiony Kościół, który nie zdaje się na kryteria funkcjonalizmu i efektywności organizacyjnej i nie dba o to, jaki będzie jego obraz" - wskazywał Franciszek.
Zachęcał do tego, by nie przyzwyczajać się do "zamkniętego mikroklimatu kościelnego" i zaznaczył, że dobrze wszystkim robi poszerzanie horyzontów.
W sobotę Franciszek spotka się jeszcze z katolickim duchowieństwem, a następnie odwiedzi stołeczny ośrodek pomocy dla osób niepełnosprawnych, prowadzony przez kamilianów z Polski.
Pojedzie również do jednego z najstarszych miast kraju, Mcchety, gdzie znajduje się siedziba Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego. Odwiedzi jego katedrę Sweti Cchoweli, miejsce koronacji i pochówku władców Gruzji. (PAP)
...
O hoho! To w nich siedzi szatan. Tyle nienawisci. Dlatego maja problem z Ruskimi bo odrzucaja Boga a maja jakis patriarchat ktory czci nie wiadomo co? Bo nie Boga jak widac. Kult Bee? Mee? A moze Gęg?
Zenada.
Tutaj wzorem jest wspanialy patriarcha Bartlomiej z Konstantynopola. Serce rosnie na mysl o nim i pamietajmy o nim zapominajac o tych matolkach godnych kolesiow Moskwy.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 16:23, 19 Lip 2017 Temat postu: |
|
|
Gruziński patriarcha jest ojcem chrzestnym ponad 32 tysięcy dzieci
Łukasz Kobeszko | Lip 19, 2017
© Vano Shlamov / AFP
A Georgian Orthodox priest baptises a baby during a mass baptism ceremony at the Holy Trinity Cathedral in Tbilisi, on July 13, 2016. / AFP PHOTO / Vano Shlamov
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
13 lipca katolikos Eliasz ochrzcił ponad 600 dzieci i przyjął na siebie obowiązki ich ojca chrzestnego. Ta ciekawa gruzińska tradycja ma konkretne i bardzo ważne przesłanie.
Katolikos-Patriarcha Gruzji Eliasz jest prawdopodobnie jedynym biskupem na świecie, który może pochwalić się tym, że jest ojcem chrzestnym ponad 32 tysięcy dzieci. Kilka razy w roku nie tylko udziela on sakramentu chrztu kilkuset nowonarodzonym, ale przyjmuje również na siebie funkcję ich ojca chrzestnego. Celem tej inicjatywy jest przekonanie Gruzinów o niezwykłej wartości daru rodzicielstwa.
Cieszący się dużym zainteresowaniem rodziców chrzest ma miejsce w czasie dwóch dni: uroczystości apostołów Piotra i Pawła, która według kalendarza juliańskiego obchodzona jest 12 lipca oraz w następującym bezpośrednio po niej dniu wspomnienia Soboru Dwunastu Apostołów.
Czytaj także: Zostałeś chrzestnym? Oto 5 rzeczy, które musisz wiedzieć
Zgodnie z trwającą już od ponad dziesięciu lat tradycją, stało się tak również w bieżącym roku. 12 i 13 lipca katolikos Eliasz ochrzcił ponad 600 dzieci. Kolejne zbiorowe chrzty odbywają się w styczniu i październiku. Najczęściej mają miejsce w trzech świątyniach: w katedrze Świętej Trójcy w Tbilisi, wybudowanym w średniowieczu monasterze Cminda Sameba położonym w północnej części kraju oraz w liczącej blisko tysiąc lat katedrze Sweti Cchoweli znajdującej się w mieście Mccheta, nieopodal stolicy.
Zasady dopuszczenia niemowląt do takiego chrztu są dość proste. Po urodzeniu dziecka trzeba zgłosić się do proboszcza swojej parafii, a ten przekazuje prośbę do kancelarii patriarchy. Jedynym warunkiem co do rodziców jest zawarcie sakramentalnego małżeństwa w cerkwi, nie są też od nich wymagane żadne ofiary i dodatkowe koszty.
Gruzińscy duchowni prawosławni w wypowiedzi dla serwisu internetowego civil.ge podkreślają, że z powodu dużego zainteresowania wiernych nie zawsze udaje się zapisać na najbliższy przypadający termin chrztu i czasem trzeba odczekać w kolejce nawet kilka miesięcy. Ochrzczone dzieci otrzymają od patriarchy okolicznościowe medale i dyplomy, ale również paczki z wyprawkami.
Pomysł organizowania masowych chrztów dzieci zrodził się przed dziesięciu laty w rozmowach katolikosa z przedstawicielami władz. Zarówno państwo, jak i Cerkiew były bardzo zaniepokojone utrzymującym się w kraju bardzo wysokim odsetkiem aborcji, jak i niskim przyrostem naturalnym.
Tuż po odzyskaniu przez Gruzję niepodległości w 1991 roku, według danych państwowego instytutu statystycznego „Sakstat”, na 1000 nowych urodzeń przypadało 26 aborcji. Wynik ten wprowadzał kraj liczący nieco ponad 3,7 mln mieszkańców do niechlubnego grona światowych liderów w ilości przerwań ciąży.
Czytaj także: W Gruzji powstanie wyjątkowa cerkiew. Wotum pokutne za grzech aborcji
Być może, chrzty udzielane przez patriarchę przyczyniły się do małego spadku tych zatrważających danych – od 2012 roku liczba aborcji systematycznie spada o kilka tysięcy rocznie. Cerkiew wsparła również państwowy program promujący dzietność i zawieranie trwałych związków małżeńskich. Pierwszy zbiorowy chrzest, podczas którego patriarcha przyjął obowiązki ojca chrzestnego miał miejsce w 2008 roku.
Przedstawiciele gruzińskiego patriarchatu podkreślają, że w Gruzji instytucja ojca chrzestnego postrzegana jest jako bardzo ważna rola społeczna i religijna, o wielowiekowej, bogatej tradycji. Na prowincji, gdzie rodzi się obecnie niewiele dzieci, za rodziców chrzestnych uważani są niekiedy wszyscy dorośli mieszkańcy danej miejscowości.
„Kwestie prestiżu mają oczywiście znaczenie, ale naszym głównym celem jest pokazanie, że każde dziecko przychodzące na świat, czy to w Tbilisi, czy w dalekich górach na prowincji jest największym darem od Boga dla rodziców oraz żywą ikoną Chrystusa. Jeżeliby każdy z nas to rzeczywiście przyjął swoim sercem i rozumem, nie mielibyśmy żadnych problemów, ani z aborcją, ani z demografią, ani z wychowaniem młodych pokoleń” – powiedział gruzińskim mediom sekretarz kancelarii patriarchy Eliasza.
Czytaj także: Bycie matką chrzestną to…
Źródła: ortochristian.com, patriarchate.ge, civil.ge
...
Bardzo pieknie.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 17:44, 08 Mar 2023 Temat postu: |
|
|
Masowe protesty w Gruzji
przed siedzibą parlamentu zgromadzili się demonstranci, którzy domagają się, by władze nie przyjmowały nowego prawa o "zagranicznych agentach" Apel do władz i posłów skierowali też profesorowie i naukowcy 26 gruzińskich uczelni. Podkreślają w nim, że "rosyjskie prawo" jest nie do zaakceptowania.
!!!
Mamy wielki protest społeczny w Gruzji! Oni też dochodzą do wolności! Jak zawsze jesteśmy z tym narodem! I do nich zbliża się wyzwolenie!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
BRMTvonUngern
Administrator
Dołączył: 31 Lip 2007 Posty: 135899
Przeczytał: 63 tematy
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 18:25, 09 Mar 2023 Temat postu: |
|
|
Tbilisi-ostre zamieszki, tłum protestujących
Tbilisi - robi się coraz bardziej niebezpieczne. Policja próbuję rozbić zgrupowania protestujących za pomocą gazu i armatek wodnych. Protestujący nie pozostają dłużni. Parlament przyjął ustawę wzorowaną na rosyjskiej. W Tbilisi policja użyła gazu.
...
Gruzini walczą!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group cbx v1.2 //
Theme created by Sopel &
Programy
|
|